318
pi, 18 maj 2012

Archiwa: Maj, 2009


Maj 2009

Ostatnia Kolejka Ekstraklasy

Do samego końca nie wiadomo było, kto zostanie mistrzem kraju. W ostateczności padło na Wisłę. Do końca też nie wiadomo było kto zostanie, a kto spadnie z ligi. Myślałem, że po raz pierwszy od kilku lat stanie się to w sportowym duchu. Na tą chwilę w sportowej walce spadają Górnik Zabrze i Cracovia Kraków, a w barażach zagra Arka Gdynia. Okazuje się jednak, że klub ŁKS Łódź może nie dostać licencji na grę w> ekstraklasie z powodów finansowych. W takim wypadku. to piłkarze z Łodzi zostaną automatycznie zrzuceni na ostatnią pozycję lub do strefy barażowej, a spadnie tylko klub z Zabrza, lub od baraży uchroni się Arka.

Mistrzem kraju bez żadnego sporu została Wisła Kraków. Drugim miejsce zajął Lech Poznań z taką samą ilością punktów co zajmująca trzecie miejsce Legia Warszawa. W przypadku takiej samej ilości punktów, o pozycji w tabeli decyduje bilans meczów między dwoma zespołami. I tak Lech zremisował bezbramkowo z Legia u siebie i zremisował na wyjeździe 1:1, co w dwumeczu w systemie pucharowym daje wygraną poznaniaków, ponieważ strzelili gola na wyjeździe. Trener Legii Warszawa Jan Urban powiedział, że jest to nieuczciwy system, ponieważ jego drużyna mając gorszy bilans w meczach z Wisłą i Lechem, nie miała praktycznie szans na zostanie mistrzem kraju. Moim zdaniem jednak bardziej uczciwego systemu nie ma. Jeśli pierwsze trzy drużyny mają taką samą ilość punktów, top oczywiste, że muszą bić się między sobą o to, która jest lepsza i w ten sposób znajdujemy najlepszego z najlepszych. W lidze belgijskiej w razie takiej samej ilości punktów po ostatniej kolejce, o tytule mistrzowskim decyduje rozegrany dodatkowo mecz i rewanż. To jest dopiero chore, po co rozgrywać dodatkowe mecze, skoro już się rozegrały w lidze.

Wisła zagra w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, Lech i Legia zajmując w lidze odpowiednio drugie i trzecie miejsce w Lidze Europejskiej. W lidze holenderskiej wymyślono naprawdę szalony pomysł na to kto zagra w LE. Drużyny zajmujące miejsca od 5 do 8 grają między sobą mecze systemem pucharowym i zwycięzca finałowego dwumeczu dostaje się do pucharów. Jest to dość nieuczciwe, ponieważ między piątym a ósmym miejscem jest aż 15 punktów różnicy. Walka przez cały sezon nie rozstrzyga, kto zagra w LE, tylko chwilowa dyspozycja walczących klubów. Mam tylko nadzieję, że w naszej lidze włodarze nie wpadną na taki pomysł.

Nie jestem kibicem konkretnego klubu, ale zawsze staram się trzymać kciuki za tych, którzy mają ładny stadion piłkarski. Jak widzę w ekstraklasie takie stadiony jak Odry Wodzisław czy Arki Gdynia, to żal ściska. Bardzo liczyłem na spadek wodzisławian, gdynian i Cracovii. W rzeczywistości spadł Górnik Zabrze i Cracovia Kraków, a do baraży dostała się Arka. Liczę na to, ze trzecie miejsce w pierwszej lidze zajmie Korona Kielce i rozwali słabiutki klub z trójmiasta.

W tym sezonie piłkarska ekstraklasa była wyjątkowo zacięta, do samego końca nie było wiadomo kto zostanie mistrzem kraju, a kto spadnie. Takiego sezonu nie pamiętam odkąd interesuję się piłką nożną, a trwa to już ponad dekadę. Do najwyższej klasy rozgrywkowej awansowały już – Widzew Łódź i Zagłębie Lubin. Mam nadzieję, że dostanie się do tego grana jeszcze Korona Kielce, który ma ładny stadion, tak samo jak nowo wybudowany stadion Zagłębia. Oby przyszły sezon był jeszcze bardziej emocjonujący, a dostęp do meczy łatwiejszy i tańszy.

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Maj 2009

Pirackie Radio

Odkąd obejrzałem film „Więcej Czadu” z Christianem Slaterem w roli głównej, wpadłem w niegroźną paranoję na punkcie pirackiego radia. Od tego czasu śmiało minęło 15 lat, ale ta paranoja nie znika. Pamiętam jak z kolegami chcieliśmy stworzyć taką rozgłośnię, ale wtedy (lata 97,98) nie mieliśmy dostępu do internetu i zakup takiego sprzętu był praktycznie niemożliwy. Obdzwoniliśmy wszystkie punkty naprawy RTV i staraliśmy się namówić ich pracowników, aby zechcieli skonstruować nam takie cudo. Niestety nie udało się. Kilka lat później, w 2001 roku po mojej przeprowadzce na wieś i po poznaniu kilku ludzi trafiłem na szaleńca z podobną paranoją do mojej. Za pomocą internetu udało nam się zakupić naprawdę dobry nadajnik z anteną.

Buntując się przeciwko komercyjnym radiom, nadawaliśmy muzykę rockową, którą do dziś uwielbiamy. Mieliśmy nawet małą stronę internetową, która miała pomagać nam w promowaniu radia. Nadajnik odpalaliśmy głównie wieczorami, bez konkretnej godziny rozpoczęcia. Po kilku miesiącach jakiś redaktor gazety ogólnopolskiej wysłał do nas e-maila z prośbą o spotkanie i opowiedzeniu mu całej historii naszej misji – po co, dlaczego, za ile. Pamiętam to bardzo dobrze, ponieważ tak oboje napaliliśmy się na to, że będziemy popularni, że o niczym innym nie mówiliśmy. Wtedy po szczegółowym opisie tego, jak miałoby wyglądać nasze spotkanie dowiedzieliśmy się, że ów redaktor chciałby do nas przyjechać i zobaczyć jak na żywo nadajemy i jak to wszystko wygląda. Po wielkiej euforii czas na wielkie boom. Nie zgodziliśmy się na to i cała kariera minęła. Po kilku miesiącach ukazał się artykuł o piratach z Krakowa i Słupska.

Po jakimś roku od pierwszej emisji, nie wiedząc czy ktoś nas słucha, czy ktokolwiek w ogóle o nas wie postanowiliśmy, że nie będziemy więcej wyrzucać swoich żali do eteru. Zastanawialiśmy się jak to jest, że nawet policja się nami nie interesuję – normalnie państwo bezprawia ;) . Tak szybko jak zaczęliśmy, tak szybko zakończyliśmy naszą działalność. Problem polegał głownie na tym, że mieszkamy w małej wiosce, a do najbliższego miasteczka dzieliła nas odległość 10 km. Mimo, że słychać nas tam było, słyszalne były szumy i szelesty. Po odłączeniu nadajnika szybko pojawił się on na aukcji allegro. Tak zakończyła się moja przygoda z pirackim radiem.

Od samego początku swojego zainteresowania pirackim radiem przeglądam internet w poszukiwaniu innych stacji radiowych. Widoczny jest w Polsce wielki spadek zainteresowaniem tego typu medium. Przynajmniej strony internetowe, praktycznie wszystkich stacji zniknęły bez śladu. Jedynie w google pojawiają się dwa znane mi już od dawna serwisy – http://www.bzdetka.qs.pl oraz http://www.mmfm.republika.pl.

Mimo, że dziś już jestem starym zgredem, to jednak bardzo żałuję, że sprzedałem swój nadajnik. Nie wiem jak to się stało, że postanowiłem go oddać w obce ręce. Dziś z wielką chęcią wróciłbym do tego. W dzisiejszych czasach promowanie czegokolwiek w tak małym środowisku jest bardzo proste. Wystarczy zainteresować sobą lokalne media, mam tu na myśli internet, a reszta w przekazie z ust do ust trafi wszędzie…

Kategoria: Blog / Komentarze: ( 2)


Maj 2009

FC Barcelona – Man. Utd. 2:0

Już długo przed meczem mówiło się, że będzie to pojedynek dwóch najlepszych zespołów świata. Obie drużyny miały pokazać nam ofensywny i szybki futbol. Rzekomo przed ekranami nie ma kibica, który byłby neutralny w stosunku do obu drużyn. Czekałem na ten pojedynek, by zobaczyć to wszystko o czym przekonywały nas media przez ostatnie dwa tygodnie. Ja kibicowałem Barcelonie, nie z przekonania lecz dlatego, że angoli nie lubię.

Dziś mimo dużych oczekiwań, wielkim zespołem była tylko Barcelona. Piłkarze Manchesteru nie pokazali praktycznie nic, co mogłoby kojarzyć się z pięknem. Szczególnym antybohaterem jest wspomniany już przeze mnie Ronaldo, który nie potrafił przegryźć tego, że dziś jego klub jest dużo gorszy od przeciwnika, więc postanowił pokazać swoją desperację i po chamsku faulował. Piłkarze z Katalonii pokazali dziś wielką klasę. Piłka śmigała między nimi z duża dokładnością, a przyjęcia i szybkość zdeklasowała United. Już w 10., minucie meczu Eto’o strzelił gola i praktycznie reszta meczu toczyła się tylko i wyłącznie pod dyktando Barcelony. W 70., minucie drugą bramkę strzelił Messi i było już po zawodach.

Dziś już jestem pewien, że Barca to najładniej grający zespół w tej chwili i zasłużył na to zwycięstwo. Teraz pora, żeby z klubowymi mistrzami Europy spotkali się piłkarze Wisły Kraków i znów dali baty na własnym stadionie – hehe. Tym żartem kończę tą notkę.

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Maj 2009

Więcej Czadu

Do małego miasteczka w Arizonie, przenosi się wraz z rodzicami z Nowego Jorku Mark Hunter. Chłopak bardzo trudno nawiązuje kontakty z otoczeniem, ale wieczorami „otwiera” się prowadząc piracką rozgłośnię radiową. Na jej antenie Mark mówi odważnie o szkole i jej nauczycielach, inteligentnie wygłasza obsceniczne monologi, a co najważniejsze prezentuje muzykę, która nieprzychylnie przyjmowana jest w małym miasteczku. Rozgłośnia staje się zarzewiem buntu młodzieży, ale sprowadza też na Marka kłopoty… i miłość.

Film sam w sobie nie jest zbyt ciekawy. Dużo gadania czasami dość nudnego, ale akcja filmu jest dość oryginalna. To właśnie ten film, odkrył we mnie miłość do radia i telewizji. Po jego obejrzeniu jako dzieciak, marzyłem o tym by również stworzyć coś podobnego, a jeszcze bardziej chciałem zostać właścicielem stacji telewizyjnej. Po dziś dzień moje zainteresowanie do mediów jest bardzo duże, które w dużym stopniu zawdzięczam temu filmowi.

Polecam obejrzeć go wszystkim, bez wyjątku. Ze względu na to, że film ten jest trudno dostępny w Polsce, możecie pobrać go z mojego chomika.

Wielkość pliku: 695 MB
Polska wersja językowa: napisy

Pobierz film, klikając na obrazek

Kategoria: Pobierz / Komentarze: (0)


Maj 2009

Japońskie Show „Hole In The Wall”

„Hole in the Wall” to program, w którym uczestnicy muszą tak wygiąć ciało, aby w najróżniejszych pozycjach zmieścić się w otworze styropianowej ścianki. W każdej grze biorą udział dwie trzyosobowe drużyny. Ich członkowie muszą przyjmować takie pozycje by zmieścić się w otworze w styropianowej ścianie. Nadjeżdża ona z odległości ok. 15 m zbliżając się do uczestnika, który stoi na krawędz basenu. Zawodnik, któremu nie uda się przeskoczyć przez ścianę, wpada do wodnego zbiornika. Każda udana próba jest punktowana.


Oglądałem ten program z wielkim zaciekawieniem i muszę powiedzieć, że niektóre sytuacje rozbawiają mnie do łez. Sami prowadzący potrafią rozbawić swoimi minami i śmiesznymi tekstami, są to przedstawiciele kabaretowej Formacji Chatelet. Każda z drużyn musi uporać się z przedziwnymi pozycjami, które pojawiają się na ścianie. Jeśli nie uda się przejść przez otwór, zawodnik wpada do wody. Po ścianie nadchodzi czas na powtórkę i wesoły komentarz prowadzących…

Gdy w styczniu pojawiały się informacje, że tego typu program będzie stworzony przez firmę Fremantle dla TV4, to myślałem, że będzie to kolejny niewypał. Program jednak ma oglądalność dwukrotnie większą niż średnia stacji, a ja z wielkim zaciekawieniem oglądam „wygibasy” uczestników. Po ostatnim odcinku omal nie udusiłem się ze śmiechu. Naprawdę świetna zabawa.

Skoro japońskie show dotarło do nas i bawi telewidzów, to fajnie by było gdyby któraś ze stacji komercyjnych chciała wyprodukować program „Takeshi’s Castle”, a najlepiej gdyby wyemitowano oryginalną wersję programu. Jakieś dziesięć lat temu program nadawała niemiecka stacja sportowa DSF. Tutaj zawodnicy musieli przejść kolejno kilka etapów z przeszkodami, by dostać się do finału i w końcu uratować księżniczkę z zamku. Bardzo rzadko udawała się ta próba, ale konkurencje były fantastyczne.

Kategoria: Media / Komentarze: (1)


Str. 1 z 3123

Maj 2009
P W Ś C P S N
« kwi   cze »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

hahahaha...

Witam. Zapraszam do Nas, u nas statystyka wszystkich spotkań, a nie tylko wybranych typów. Można sprawdzić swoje typy pod kątem sieci neuronowej....

Niestety muszę się zgodzić z Kurduplem. Moja strona też początkowo została wyceniona na 450 zł. I co..po dwóch tygodniach dostałem identyczną informację że zmni...

„Dentysta”
The Dentist
USA, 1996
Rez: Brian Yuzna
„Bractwo Strażników Ciemności”
The Sentinel
1977 USA
Rez: Michael Winner
„Pogrzebany”
Buried
2010, Francja, Hiszpania, USA
Rez: Rodrigo Cortés
Serwis istnieje 1128 dni (17/04/2009), posiada 318 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka