281
sob, 04 lut 2012

Archiwa: Sierpień, 2009


Sierpień 2009

Halloween

To dziś jedna z najdłuższych serii horrorów, którą w 1978 roku zapoczątkował John Carpenter. Jest to jeden z najbardziej znanych filmów grozy, jakie dotąd powstały. Zrealizowany przy pomocy niewielkich nakładów finansowych (budżet wyniósł zaledwie 300.000 tysięcy $) przyniósł ogromne dochody, które w Stanach Zjednoczonych oscylowały wokół 50.000.000 $ i stał się idealnym przykładem na to, że nie trzeba posiadać grubych milionów, aby nakręcić dobry film.

Akcja filmu rozpoczyna się w noc Halloween – 31 października, 1963 roku – kiedy to sześcioletni Michael Myers zabija nożem kuchennym starszą siostrę. Po tej tragedii mały Michael trafia do szpitala psychiatrycznego, a jego opiekunem zostaje dr Sam Loomis (Donald Pleasence). Psychiatra odkrywa, że chłopiec pozbawiony jest ludzkich uczuć, a próby nawiązania z nim kontaktu kończą się niepowodzeniem. Jak sam mówił, przez pierwsze osiem lat próbował do niego dotrzeć, a przez następne siedem utrzymać go w zamknięciu, ponieważ zrozumiał, że za jego oczami kryje się czyste zło. Po 15 latach pobytu w zamknięciu, dorosły już Michael Myers na skutek zaniedbań ochrony ucieka z zakładu i trafia do rodzinnego miasteczka Haddonfield, gdzie zaczyna siać terror…

Nie będę tu opisywał wszystkich części do pobrania, bo zabrakłoby mi tej strony internetowej. Jednak muszę się przyznać, że jako wielki fan horrorów, to jest jedna z moich ulubionych serii filmów grozy. Przerażająca postać Michaela Myersa, skradająca się powoli i bez uczuć w stronę swojej ofiary, która nawet podczas szybkiej ucieczki zostaje złapana przez brutalnego mordercę. To wszystko kojarzy mi się z moimi młodzieńczymi sennymi koszmarami, które natrętnie mnie dręczyły. Również w nich zdarzało mi się, że postać która spokojnie sobie idzie dogania mnie mimo tego, że biegłem z całych sił. Poza tym bezwzględny, silny, cichy i przede wszystkim nieśmiertelny potwór, zabija ludzi bez jakiegokolwiek uczucia.

Możecie pobrać z mojego chomika wszystkie części jakie pojawiły się na dużym ekranie. Niektóre z nich są z lektorem inne z napisami. Moja ulubiona część, to siódma z kolej zatytułowana „Halloween: 20 lat później”. Ten odcinek posiada dużo scen trzymających w napięciu, a morderstwa oraz przebiegłość najgroźniejszej moim zdaniem postaci z horrorów, przerasta wszelkie oczekiwania. Co ważne, krew leje się strumieniami, a rany jakie zadawane są tym dobrym postaciom sprawiają, że boli to również widza.

Polska wersja językowa: lektor/napisy
Pobierz filmy, klikając na obrazek

Kategoria: Pobierz / Komentarze: (1)


Sierpień 2009

Lech Poznań – Club Brugge 1:0

Przyznam szczerze, że czekałem na ten mecz z wielką niecierpliwością. Po nieudanym starcie Wisły Kraków, Polonii i Legii z Warszawy, nie mamy już żadnego innego kandydata na start w europejskich pucharach. Brak polskich drużyn w europie, to brak emocji przez kolejny rok. Lech Poznań miał dziś pokazać, że jest kontynentalnym średniakiem, który powinien wyeliminować europejskiego słabeusza – Club Brugge. Tak przynajmniej „mówiło” się o przeciwniku Kolejorza na internetowych forach.

Mecz się rozpoczął, a emocji ewidentnie brakowało. Po każdym zagraniu piłkarzy z poznania, piłka lądowała pod nogami belgów. Bardzo słaba gra lechitów, niedokładne podania, szybka strata piłki i brak dobrego przyjęcia sprawiły, że mecz był bardzo nudny. W dodatku ten „wspaniały” stadion we Wronkach spieprzył cały klimat. Oczywiście trzeba tą sytuację zrozumieć, przecież stadion na Bułgarskiej w Poznaniu budowany jest na Euro 2012 i oczywiście dla klubu. Kibiców było ledwo słychać, a realizacja meczu przez telewizję Polsat była delikatnie mówiąc beznadziejna. W momencie, gdy piłka lądowała w polu karnym drużyny z Club Brugge, położenie kamery z wysokości pola karnego i przybliżenie tak duże, że na ekranie mieścił się tylko piłkarz sprawiała, że nie wiedziałem, w którym w ogóle miejscu pola karnego znajduje się piłka i zawodnik.

Pierwszą połowę, jak i cały mecz wizualnie lepsi byli belgijscy piłkarze. Bardzo często na boisku miało miejsce pewne zagranie, które kompletnie nas rujnowało. Po strzale na bramkę Kasprzika, realizator pokazywał powtórkę. W międzyczasie bramkarz wykopywał piłkę i po zakończeniu powtórki piłkarze Brugge znów byli przy futbolówce i znów konstruowali szybkie ataki. Uważam, że Lech miał dziś więcej szczęścia niż rozumu. Widać, że Belgowie przeanalizowali naszą taktykę i rozbili nas doszczętnie.

Słabą stroną lechitów były długie podania, które prawie w ogóle nie przynosiły pożądanego rezultatu. Za każdym razem pojedynki główkowe wygrywali przeciwnicy. Widać było, że słabym punktem teamu z Club Brugge był bramkarz. Miał tylko to szczęście, że piłkarze Lecha nie mieli w meczu żadnej okazji by strzelać z większej odległości. Zauważyłem też, że gdy poznaniacy podawali sobie piłkę od buta do buta i szybko była zagrywana do partnerów, Belgowie zaczęli się gubić.

Zwycięstwo Lechowi Poznań zapewnił strzał Peszki, który w doliczonym czasie drugiej połowy meczu, strzelał na bramkę Stijnena, która po zmyłce Rengifo szczęśliwie wpadła do siatki. Śmiało można powiedzieć, że piłkarze Kolejorza nie zasłużyli na zwycięstwo w tym meczu, ale lepiej kiepsko grać i wygrać, niż grać dobrze i przegrać. Teraz przyjdzie czas na rewanż w Belgii i śmiem przeczuwać, że to będzie morderczy bój. Powtórka z niemiłej rozrywki z poprzedniej edycji pucharu UEFA z Udinese, może przynieść niepożądany rezultat. Wynik dwumeczu jest sprawą otwartą, ale liczę na polski zespół i wierzę, że nie będą siedzieć tylko na własnej połowie, by bronić dostępu do bramki.

Jakby nie pisać o tym meczu, był na niskim poziomie z obu stron ze względu na niedokładność. Z gry jednak więcej mieli piłkarze z Club, którzy dokładnie podawali piłki i byli zdecydowanie lepiej przygotowani fizycznie i technicznie. Po nudnym meczu, znów czekam z niecierpliwością na mecz rewanżowy…, i sukces Lecha Poznań.

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Sierpień 2009

Smutna Rocznica

Pisząc tego bloga przyrzekałem sobie, że sprawy bardzo osobiste i rodzinne, nie znajdą tutaj swojego miejsca. Dziś jednak naszła mnie taka ochota, by napisać tu smutną informację, która cały czas wypełnia moje serce. Dokładnie rok temu, 19 sierpnia 2008 roku o godzinie 16:30, zmarła moja mama. Po ciężkiej chorobie nowotworowej i ogromnej walce o życie, nie udało się. Trzymając ją za rękę i mówiąc słowa „mamo, nie martw się, wszystko będzie dobrze, jesteśmy z Tobą”… umarła…

Jej śmierć to jak do tej pory największy ból jakim mnie obdarzyło życie. Z okazji rocznicy tego smutnego wydarzenia, przyjechała do mnie najbliższa rodzina, by uczcić jej pamięć. Cieszę się, że nie muszę sam z ojcem siedzieć w dużym i pustym domu – to przytłacza.

Nie wiem do końca co chciałem przekazać pisząc tą notkę, ale wiem, że straciłem ze swojego życia osobę, która była dla mnie ideałem i o której mówiłem to jeszcze za jej życia…

Kategoria: Mini Blog / Komentarze: (0)


Sierpień 2009

Mango Sprzedaje Buble?

Niespełna cztery miesiące temu zachwalałem na tym blogu mopa parowego „H2O Mop”, który reklamowany jest przez telezakupy „Mango”. Kupując wtedy nieoryginalny produkt na „Allegro” za 1/3 ceny zaoszczędziłem, a dziś nie czuję się oszukany. Po kilku miesiącach użytkowania, nie zmieniłem zdania o tym domowym pomocniku. Sprząta się nim szybko, dobrze i jest dla mnie niezbędnym urządzeniem do utrzymania domowego porządku.

Dziś jednak przerzucając kanałami telewizyjnymi, trafiłem na reklamowany przez „Mango” produkt, który zachwalany jest jako maszyna czyszcząca suchą parą. Do tej pory byłem pewien, że para nie może być sucha, tak jak lód nie może być ciepły.

Wiecie jak reklamują tego typu cudowne urządzenia? Nieporadne i na siłę wyszukane uderzenia z niemożnością dotarcia do wszystkich zakątków, lejącą się wodą i grymasem bólu na twarzy użytkownika spowodowane zakupem starszego produktu, który nie działa lub się zepsuł. Teraz dzięki temu pomocnikowi nie będziesz już musiał/a cierpieć i czyścić podłóg dwa razy. To już jest standard w tego typu reklamach i zawsze staram się z uśmiechem na twarzy podchodzić to tego typu promocji. Tym razem jednak było nieco inaczej.

W filmie pokazującym stare urządzenia, które się nie sprawdziły, mignął również parowy mop H2O, który sprzedano w dużej ilości w całej Polsce i przez cały czas jest sprzedawany i którego też jestem posiadaczem. Gdy zobaczyłem, że „Mango” sprzedaje produkty, które chwilę później pokazywane są w filmach promocyjnych innych – nowszych urządzeń jako „buble”, ucieszyłem się, że nie zakupiłem u nich oryginalnego mopa. Nie dość, że w kieszeni pozostało mi prawie 350 zł, to jeszcze nie czuję się oszukany przez telezakupy, które wcisnęły mi dobry produkt, by chwilę później reklamować go jako szajs.

Dzięki tej reklamie, pewnie wielu klientów „Mango” się rozczarowało. Szczyt przesady i bezczelności, jaki ma miejsce w prezentowanych przez nich reklamach, spowodował niesmak nawet u mnie. Uważam, że lepiej mogli dobrać niesprawdzone i stare urządzenia, które dziś nie zdają już egzaminów, ale pokazywanie towaru ze złej strony, który nadal jest wystawiany na sprzedaż, to już zachowanie nie godne zaufania…

Kategoria: Blog / Komentarze: ( 6)


Sierpień 2009

Orange Sport Info

Od 5 sierpnia nadaje nowy kanał sportowy spod szyldu „Orange” – Orange Sport Info. Od samego początku przyglądam się tej stacji. Program ma charakter informacyjny z dziedziny sportu, który emitowany jest co piętnaście minut. Częste wejścia na żywo oraz duża dawka wiadomości ze świata piłki nożnej, głównie ligi polskiej i francuskiej sprawiają, że często do nich zaglądam. Prezentowane programy z cyklu „jak to jest zrobione”, czyli Orange Sport Info od kuchni przyciągają jeszcze bardziej. Ostatnio nawet transmitowany był na żywo mecz Rosja – Argentyna.

Na początku nie wróżyłem tej stacji wielkich sukcesów. Jednak po kilku dniach przyglądania się jej, nie mam wątpliwości, że byłaby w stanie zawojować nasz rynek. Tym bardziej, że wszystkie inne stacje o tematyce sportowej nie relacjonują tak obszernych i ciekawych informacji. Przede wszystkim skróty meczy Ekstraklasy mogą przyciągnąć tych, którzy niewiele mają wspólnego z Canal+, posiadającego prawa to transmisji tych rozgrywek.

W tej chwili do końca końca września program Orange Sport Info nadawany będzie FTA, czyli odbierać go mogą nawet posiadacze zwykłych tunerów satelitarnych, nie związanych umową z jakąkolwiek platformą cyfrową. Na jesień sygnał zostanie zakodowany, w ten sposób TP zapewnia wykorzystanie praw do transmisji wydarzeń sportowych zgodnie z warunkami licencji, czyli na terenie Polski. Stacja dostępna jest na platformie Cyfra+ w pakiecie podstawowym oraz w satelitarnej usłudze telewizyjnej Telekomunikacji Polskiej.

ODBIÓR Z SATELITY:

Satelita: Hot Bird 8 (13°E)
Transponder: 83
Częstotliwość: 12.360 GHz
Polaryzacja: H (pozioma)
SR: 27500
FEC: 3/4
ID: ORANGE SPORT INFO
Kodowanie: brak (FTA)

Kategoria: Media / Komentarze: (0)


Str. 1 z 212

08 stycznia 2012
Aukcje dla WOŚP

Blog / (0)

10 stycznia 2012
Cyfra+ z Cenami do Góry

Media / (0)

02 grudnia 2011
Losowanie Grup Euro 2012

Sport / (0)

21 maja 2011
Wymówienie Umowy Cyfry+

Rada / (0)

17 stycznia 2012
Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Polityka / (1)

Sierpień 2009
P W Ś C P S N
« lip   wrz »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :) W skrócie - na ulice!!!...

Tak tak, w Polszy jest miejsce tylko dla lewackich telewizji. P.S. Nigdy nie widziałem ani jednego programu tv trwam....

Mnie ta akcja wcale nie przypadła do gustu....

„Krzyk 4″
Scream 4
USA, 2011
Rez: Wes Craven
„Dom 2 – Następna Historia”
House II: The Second Story
USA, 1987
Rez: Ethan Wiley
„Opętani”
The Crazies
USA, 2010
Rez: Breck Eisner
Serwis istnieje 1024 dni (17/04/2009), posiada 281 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka