281
sob, 04 lut 2012

Archiwa: Luty, 2010


Luty 2010

Wiszące Akwarium

Od czasu gdy założyłem pierwsze akwarium jako dzieciak, minęło już naprawdę dużo czasu. Wtedy do wyboru w najbliższym i jedynym sklepie zoologicznym w swoim miasteczku, miałem prostokątne akwarium, które w każdym rogu zalane było dużą ilością kleju. Nie wyglądało to ani ładnie, ani estetycznie, ale najważniejsze, że można je było dostać bez stania w kolejce, jak to było chwilę wcześniej za komuny. Samo wyposażenie z tamtych czasów nie może się równać z tym, co mamy teraz. Głośne brzęczki, które po kilku minutach same się regulowały na największą moc podskakując na biurku. Pamiętne grzałki bez termostatu, którymi nieraz niemal nie zagotowałem wody z rybkami, a filtry zamiast robić swoje buczały i rozlewały wodę, chlapiąc ją po pokoju.

Dziś już samo uposażenie akwarium w żwir oraz gadżety takie jak zatopione statki, zamki czy samochody wyglądają bajecznie. W dodatku tła 3D montowane na tylnej szybie naszego małego świata wodnego, dają mu nieodpartego uroku głębi. Same akwaria dziś już niemal w niczym nie przypominają tych sprzed lat. Profilowane przednie szyby, narożnikowe, a nawet zawieszane na ścianie, przyciągają już nie tylko fanatyków akwarystyki, lecz w swej ozdobie przykuwają uwagę ludzi, którzy nigdy wcześniej o tym nie myśleli. To właśnie wiszące akwaria wyglądające jak obrazy, znów zachęciły mnie do odnowienia swojej młodzieńczej pasji i kto wie…


Od zawsze miałem w domu zwierzęta. Chomik, świnka morska, żółw lądowy, papugi, zeberki (ptaszki – mam obecnie), pieski, kotki, królik miniaturka czy rybki nie są mi obce. Wychowywałem się z takim stadem zwierząt, więc prawo dżungli znam niemal od podszewki. Jednak założenie wiszącego akwarium nie jest takim tanim hobby. Najniższe ceny na Allegro to około 500 zł wraz z wyposażeniem – grzałka, oświetlenie, filtr i dodatkowo ramka do akwarium oraz tło 3D. W zestawie znajduje się wszystko, co potrzebne jest do pierwszego rozruchu. Oczywiście żwir, roślinki i rybki to dodatki, w które sami musimy się zaopatrzyć. Możemy również zakupić akwarium zawieszane wraz z małym komputerkiem i wyświetlaczem LED. Choć cena jest dwa razy wyższa od poprzedniego, to jednak ma wiele ciekawych funkcji. Sami możemy ustalać od której do której godziny ma świecić światło, czy wybrać odpowiednie godziny dla pracy filtra. Za pomocą małego komputerka umieszczonego na boku akwarium, sterujemy jego życiem. Pięknie wkomponowany w całość wygląda bardzo estetycznie.

Szkoda tylko, że estetyka najtańszych i najmniejszych egzemplarzy nie idzie w parze z wygodą dla rybek i właściciela. Akwaria o wymiarach 71×71 cm i głębokości 11 cm to zaledwie 18 litrów pojemności. Aby zbudować „raj” dla naszych małych rybek potrzebowalibyśmy co najmniej 60 litrowe akwarium. W dodatku im mniejszy litraż akwarium, tym szybciej zanieczyszcza się woda. Cóż, możemy się w takim przypadku zaopatrzyć w wielkie akwarium stu, a nawet trzystu litrowe, jednak kwota kilku tysięcy złotych zniechęci pewnie nawet wielbiciela akwarystyki…

Jeśli będziecie chcieć znaleźć na Allegro owe akwarium wpisujcie „akwarium wiszące” lub „akwarium ścienne”.

Kategoria: Blog / Komentarze: (0)


Luty 2010

„Krzywe Zwierciadło”

W Polsce mamy cztery stacje telewizyjne, które skupiają się na bieżących wydarzeniach. Często dzieje się tak, że na każdym z nich są te same transmisje, tyczy się to głównie konferencji prasowych i komisji śledczych. Od tej reguły odstaje nieco Superstacja, która nie rezygnuje z pokazywania skrótów z najważniejszych wydarzeń czy śmiesznych, a czasem zadziwiających informacji z każdego zakątka na świecie. To właśnie na rzecz Superstacji często rezygnuje z TVN24 czy TVP Info. Dzięki temu trafiłem na satyryczny program Kuby Wątłego „Krzywe zwierciadło”, emitowanym od poniedziałku do piątku i „Zwierciadło tygodnia”, emitowany w weekend. Wraz ze swoim gościem (przeważnie Mariusz Gzyl) nabijają się najczęściej z polityków i robią to czasami w sposób tak śmieszny i absurdalny, że można „uszczać” się po kolana.

Z tego co wiem, program ten chciał kiedyś powalczyć z produkcją TVN24 „Szkło kontaktowe”, jednak po krótkim czasie zrezygnowano z tej walki, ponieważ ze względu na renomę i zasięg konkurecji, nie miał on żadnego polotu. A powiem szczerze, że szkoda. „Szkło” ma co prawda swoje ważne miejsce wśród programów informacyjno satyrycznych, ale stała i niezmienna od lat formuła stała się już nudna. Prowadzący starają się rozśmieszyć swoich widzów dość głupimi tekścikami, które stają się czasami nudne, a nawet żenujące. W programie „Krzywe zwierciadło”, prowadzący tak długo drążą dany temat, że w rezultacie dochodzi do zaskakujących i śmiesznych finałów. Dodatkowo w komicznych momentach towarzyszy nam śmiech, jak podczas seriali komediowych. Choć w czasie programu, w odróżnieniu od „Szkła”, nie ma rozmów telefonicznych z widzami, to dzięki temu nie wybija się z rytmu prowadzących.

Dlatego teraz, niemal za każdym razem gdy uda mi się przypadkowo natrafić na „Zwierciadło”, nie ważne czy „Krzywe” czy „Tygodnia”, staram się go obejrzeć. Mam wtedy lepszy humor…

Kategoria: Media / Komentarze: (1)


Luty 2010

„Misery”

Ten „przerażający thriller psychologiczny” (Joel Siegel) uznany został za „jeden z najlepszych horrorów” (Time) w historii kina. Nagrodzony Oscarem scenarzysta William Goldman dokonał adaptacji bestsellerowej powieści Stephena Kinga, a przeniósł ją na ekran reżyser Rob Reiner. Jest to historia w stylu „hitchcockowskiej gry w kotka i myszkę” (The New York Time), w której doskonałe kreacje aktorskie stworzyli Kathy Bates i James Caan.

Pisarz Paul Sheldon nie pamięta oślepiającego błysku, za sprawą którego prowadzony przez niego samochód wypadł z drogi. Nie pamięta także, żeby ktoś go pielęgnował, gdy leżał nieprzytomny. Jedyne co pamięta, to fakt, że obudził się w domu Annie Wikes – fanatycznej miłośniczki jego twórczości, która uparła się przetrzymywać swego ukochanego pisarza, jako osobistego więźnia przez resztę życia…

Kolejny fantastyczny film na podstawie książki Stephena Kinga o tym samym tytule. Nie dziwię się, że każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Film przez cały czas trzyma w tak dużym napięciu, że zapominamy o otaczającym nas świecie. W dodatku katusze, które przeżywa główny bohater filmu (książki) wydają się boleć oglądającego (czytającego). Oczywiście polecam film zakupić na DVD, ale dla tych, którym szkoda kasy zapraszam na mojego chomika.



Wielkość pliku AVI: 1397 MB
Wielkość pliku RMVB: 362 MB
Polska wersja językowa: Lektor

Pobierz film, klikając na obrazek

Kategoria: Pobierz / Komentarze: (0)


Luty 2010

Występ Fabiańskiego w Arsenalu

Występ polskiego bramkarza w barwach Arsenalu Londyn w meczu ligi mistrzów między FC Porto, wyglądał na jego osobistą porażkę. Popełnił dwa katastrofalne błędy, które dały zwycięstwo rywalom 2:1. Już w jedenastej minucie meczu po dośrodkowaniu w pole karne przez Silvestre Varele, piłka wylądowała do strzelca bramki – Fabiańskiego. Wydaje się, że gdyby bramkarz nie dotknął tej piłki, przeleciałaby ona wzdłuż linii bramkowej. Nasz golkiper nie zdołał złapać piłki wbijając ją sobie do własnej siatki. Choć wydawało się, że w meczu nie może mu się już wydarzyć nic gorszego, jak podkreślał komentator Polsatu, to jednak druga połowa okazała się jeszcze bardziej kuriozalna. Po podaniu obrońcy Arsenalu – Cambella, bramkarz złapał piłkę, za co sędzia podyktował rzut wolny pośredni, który w błyskawicznym tempie wykorzystali piłkarze Porto.

Polak zastąpił w bramce Almunie, który ma kontuzję palca i który również nie broni fenomenalnie. Była to więc dla naszego bramkarza dobra okazja do pokazania się przed trenerem Wengerem. Niestety, w stu procentach nie wykorzystał swojej szansy, a wręcz przeciwnie. Pokazał, że stawianie na niego nie przynosi pożądanych rezultatów. Choć trener kanonierów wypowiadał się w dobrym tonie o Fabiańskim przed meczem, to jednak wydaje się, ze chciał go pocieszyć po tym, jak Arsenal trzy tygodnie wcześniej przegrał w pucharze ligi ze Stoke, gdy bronił „Fabian” wpuszczając trzy gole.

Z jednej strony szkoda mi tego piłkarza, bo widać że stres robi z nim co tylko chce. Jednak biorąc pod uwagę występy innych naszych piłkarzy na zachodzie wydaje się, że powinni dwa razy pomyśleć, zanim złapią tam fuchę. Siedząc na ławie nie pokażą się na przykład przed trenerem reprezentacji, a wchodząc na boisko pokazują się ze złej strony. Teraz wydaje się, że Fabiańskiemu przydałby się powrót do kraju, choćby do Legii Warszawa gdzie grał wcześniej, by móc zastąpić Jana Muchę, który po sezonie odchodzi na „wyspy”. Złapałby troszkę polotu, wrócił do rodziny i może odbudowałby się psychicznie jako bramkarz, bo z pewnością w Londynie wśród swoich kibiców jest w tej chwili przegrany. Kwestia wypożyczenia go do Legii, wydaje się więc dobrym pomysłem…

Filmik telewizji portugalskiej z meczu FC Porto – Arsenal

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Luty 2010

Frosta. Smaczna i Prosta

Na polskim rynku pod marką Frosta dostępnych jest prawie 80 produktów mrożonych, w takich kategoriach jak produkty z ryb, dania gotowe, warzywa, produkty z kurczaka, owoce morza czy ciasto francuskie. Zdaje się, że hasło które użyte zostało w najnowszej reklamie produktów firmy Frosta – „smaczna i prosta”, pozostawia widzom raczej niesmak. Spot reklamowy, w którym mężczyzna odchodzi od swojej partnerki, by pójść za inną panią domu tylko dlatego, że posiada produkty firmy Frosta wydaje się śmieszny. Jednak gdy widziałem tą reklamę w telewizji po raz pierwszy i jak zwykle nie zwracałem szczególnej uwagi na to co przedstawia, zastanawiałem się przez chwilę, czy hasło „smaczna i prosta” jest w odniesieniu do produktu, czy kobiety. Po chwili kojarząc produkt i markę promowanego towaru zrozumiałem, że każda kobieta jest w stanie odbić faceta swojej przyjaciółki, jeśli tylko kupi mrożonki.

Oczywiście jestem w stanie zrozumieć, że reklama ma na celu przykuć uwagę widza i pewnie nie ma w tym nic złego, że przykuła moją. Jednak zamiast poczuć smaczek do ich produktów, odczułem obrzydzenie którego nigdy wcześniej nie miałem oglądając reklamę. Warto też wspomnieć, że po niemal tygodniu od jej pierwszej emisji, spot reklamowy tak mocno został skrócony, że nie można się nawet domyślić co przedstawiała całość. Zastanawia mnie jedynie to, czy był to zwykły zabieg zaoszczędzenia pieniędzy przez firmę Frosta, czy ktoś na „górze” tak samo jak ja poczuł niesmak…

Kategoria: Media / Komentarze: (0)


Str. 1 z 212

08 stycznia 2012
Aukcje dla WOŚP

Blog / (0)

10 stycznia 2012
Cyfra+ z Cenami do Góry

Media / (0)

02 grudnia 2011
Losowanie Grup Euro 2012

Sport / (0)

21 maja 2011
Wymówienie Umowy Cyfry+

Rada / (0)

17 stycznia 2012
Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Polityka / (1)

Luty 2010
P W Ś C P S N
« sty   mar »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728

Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :) W skrócie - na ulice!!!...

Tak tak, w Polszy jest miejsce tylko dla lewackich telewizji. P.S. Nigdy nie widziałem ani jednego programu tv trwam....

Mnie ta akcja wcale nie przypadła do gustu....

„Krzyk 4″
Scream 4
USA, 2011
Rez: Wes Craven
„Dom 2 – Następna Historia”
House II: The Second Story
USA, 1987
Rez: Ethan Wiley
„Opętani”
The Crazies
USA, 2010
Rez: Breck Eisner
Serwis istnieje 1024 dni (17/04/2009), posiada 281 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka