281
sob, 04 lut 2012

Archiwa: Czerwiec, 2010


Czerwiec 2010

Telefon Treecon V200

Od niemal roku korzystam z dwóch sieci komórkowych – Orange i Heyah. Ta pierwsza od lat pozostała z sentymentu i przede wszystkim ze względu na najbliższą rodzinę, a ta druga ze względu na jeden darmowy numer – do narzeczonej. Noszenie dwóch aparatów telefonicznych w kieszeni, do tego portfel, kluczyki od samochodu i dokumenty nie należy do przyjemności. Postanowiłem więc zakupić sobie telefon na dwie karty sim, a że nie potrzebuje jakiegoś cacka z Windowsem czy innymi bajerami, zakupiłem telefon Treecon V200. Jego cena (219 zł) w porównaniu do innych „duali” naprawdę jest atrakcyjna. W dodatku ładny design, który zauroczy niemal każdego, też odegrał w moim przypadku dużą rolę. Niestety, na ładnym wyglądzie i atrakcyjnej cenie się kończy…

Największą bolączką tego telefonu jest jego bateria. W instrukcji napisano, że po naładowaniu można przeprowadzić 240 minut rozmów, a w stanie czuwania wytrzyma nawet 10 dni. W rzeczywistości wygląda to nieco inaczej, bo po 40 minutach telefon traci pierwszą kreskę na swojej skali, a dalej to już drobne minuty dzielą nas od rozładowania. Teraz już rozumiem, dlaczego producent sprzedaje ten model z dwiema bateriami. Gdy na jednej rozmawiasz, drugą musisz szybko ładować. Mój poprzedni telefon (Nokia 6103) po trzech latach użytkowania i 1300 godzin rozmów, ma baterię która wytrzymuje o wiele więcej…

Klawisze w telefonie są ułożone w falę i na pierwszy rzut oka wygląda to ładnie. Co do funkcjonalności, to nie jest już tak pięknie. Pisanie wiadomości sms jest uciążliwe, ponieważ każdy klawisz położony jest pod innym kątem, więc płynne wciskanie klawiszy jest utrudnione. Nie ma w tym modelu prostego wybierania adresata wiadomości. Za każdym razem musimy wejść na spis telefonów i szukać człowieka. Ilość potwierdzeń potrzebnych do wysłania wiadomości jest naprawdę denerwujące. Po dwóch miesiącach od wysłania pierwszego sms-a nie mogę znaleźć wielkiej litery. Po kropce nie pojawia się ona automatycznie, a przeszukując wszystkie opcje nie udało mi się do tej pory znaleźć rozwiązania. Denerwujące jest też to, że chcąc napisać w sms-ie cyfrę „1″, musimy wcisnąć ten klawisz aż 18 razy! Wcześniej pojawiają się kropki, przecinki, średniki i inne znaki, których nawet nie potrafię nazwać.

Warto zahaczyć też o temat zasięgu. Nie polecam go szczególnie tym osobom, które tak jak ja, mieszkają daleko od nadajnika. Połączenie się z kimkolwiek z mojego pokoju koliduje z cudem, co przy Nokii nie stanowiło większego problemu. Ciągłe stanie przy oknie, by móc kogoś usłyszeć jest wielkim utrudnieniem. Sam dźwięk w głośniku jest marnej jakości i trzeba się ciągle wsłuchiwać, by zrozumieć rozmowę.

Zanim zakupiłem ten telefon, starałem się znaleźć na jego temat jak najwięcej opinii. Większość z nich (99%) była bardzo pochlebna. Odnosiło się wrażenie, że jego nabywcy są zachwyceni tym aparatem i nic nie jest w stanie zmienić ich zdania. Patrząc na to wszystko z perspektywy czasu odnoszę wrażenie, że wszystkie te opinie zostały napisane na zamówienie przez dystrybutora.

Zakupienie tego telefonu jest dla mnie nauczką, że nie warto inwestować mniej i oczekiwać więcej. Choć kwestia pieniędzy zawsze będzie odgrywać dużą rolę w moim życiu, to jednak wolę postawić na jakość. W tej chwili utopiłem ponad 200 złotych na telefon, którego nawet nie używam. Zanim go więc kupicie, weźcie pod uwagę, czy naprawdę warto…

Kategoria: Rada / Komentarze: (0)


Czerwiec 2010

Vuvuzela

Mistrzostwa świata w RPA według niektórych rozpowszechniły nowy sposób kibicowania. Zamiast dopingu niesionego ludzkim głosem, trąbi się trąbkami zwanymi vuvuzela i zagłusza wszystkie inne dźwięki. Nie wiem jak Wy, ale ja pamiętam niedawne protesty polskich kibiców, którzy namawiali innych, by wszelkiego rodzaju trąbki pozostawili sobie w domu, a nie wnosili na stadiony. Ku wielkiej uciesze, że u nas nie przyjął się ten sposób kibicowania, zaczynam martwić się o inne nacje kibicowskie. Podobno fani angielskich klubów zainteresowani są przyjęciem na swoich stadionach vuvuzeli, a z tego co głoszą media, to „niebezpieczne” zafascynowanie ogarnia cały świat.

Przyznam, że nie mogą odnaleźć ani jednego argumentu przemawiającego za tym, by takie kibicowanie miało w sobie jakąkolwiek atrakcję. Jako wielbiciel piłki nożnej, staram się nie opuszczać meczy mistrzostw świata, jednak ten mundial nie przyciąga mnie sposobem niesionego „dopingu”. To smutne, że przy zdobytym rzucie rożnym, karnym czy golu na stadionie nie ma żadnych emocji. Zdarza się, że od czasu do czasu jest po prostu głośniej.

Co prawda nie będę nigdy kibicował fizycznie na stadionach angielskich, jednak jeśli miałbym to słyszeć podczas transmisji meczy ligowych, chyba bym się załamał. Mam też nadzieję, że nie wróci moda na trąbki w Polsce. Nie chciałbym znaleźć się na meczu, w którym ktoś siedzący tuż nade mną dawałby mi setką decybeli prosto po uszach. Nie byłoby w tym żadnego komfortu, a idąc na mecz nie chcę nosić zatyczek do uszu.

Wraz z zakończeniem mistrzostw świata w piłce nożnej mam nadzieję, że nie spotkam się tą formą kibicowania i nie ważne czy przed telewizorem, czy na stadionie. Vuvuzela niech zostanie w RPA. Fifa niech podliczy o ile mniej ludzi oglądało przez to transmisje i niech zastanowi się następnym razem przy „rozdawaniu” gospodarza turnieju w Afryce.

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Czerwiec 2010

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej

Nareszcie ruszyły mistrzostwa świata w piłce nożnej. Tym razem odbywają się one w Republice Południowej Afryki i to też jest powód do zadowolenia. Wszystkie mecze rozgrywane są o rozsądnych godzinach (13:30, 16:00 i 20:30).

Skończyła się posucha w telewizji i teraz będzie na co popatrzeć. Mam już dość polityki, ciągłych powtórek i tematów powodzi. Będzie można teraz przez miesiąc delektować się piłką nożną. Ta wiadomość z pewnością nie ucieszy pań, ale takie piłkarskie święto co dwa lata (na przemian z Euro) nie powinno być aż tak wielkim utrudnieniem. Panie będą mieć czas na spacery i pogaduchy z koleżankami, a panowie odpoczną od niekończących się telenowel.

Wszystkie mistrzostwa, w których nasza kadra nie brała udziału nie były aż tak emocjonujące. Jednak po wtorkowym meczu z Hiszpanią i porażką aż 0:6, nie czuje smutku, lecz radość że na największej imprezie piłkarskiej nie dostaniemy linczu. Nie ma chyba takiej reprezentacji na „World Cup”, z którą biało-czerwoni daliby sobie w tej chwili radę. Jedyną pociechą dla piłkarzy byłaby możliwość spotkania się w grupie z Brazylią, bo na szczeblu towarzyskim jest to niemożliwe z dwóch powodów – nieatrakcyjność „naszych” jako rywali dla Brazylijczyków; po co marnować miliony dolarów na mecz, w którym padniemy jak muchy. Skoro już zahaczyłem o pociechę dla piłkarzy, to mieliby oni jeszcze jedną ciekawą opcję – wymieniliby się z najlepszymi piłkarzami koszulkami i na koniec meczu zamiast taktyki staliby murem przy tych, z którymi chcą to zrobić. Ciekawe gdzie stałby bramkarz?…

Na szczęście wszystkie mecze transmitowane będą na kanałach Telewizji Publicznej i dostępne bez problemu. Tylko mecze trzeciej rundy grupowej, które rozgrywane są o tej samej porze, pokazywane będą na przemian w kanale ogólnodostępnym i TVP Sport. Oznacza to tyle, że ośmiu meczy trzeciej rundy grupowej nie obejrzymy, chyba że macie dostęp do ów wyżej wymienionego „channelu”.

Na koniec polecam Wam specjalnie uruchomioną stronę internetową TVP, dzięki której będziecie mogli obejrzeć skróty meczy, zobaczyć plan meczy, dowiedzieć się ciekawostek o mistrzostwach, przejrzeć statystyki, tabele, sprawdzić składy i informacje o zespołach. Co ważne, strona jest atrakcyjna graficznie i merytorycznie.

Polecam:
http://sport.tvp.pl/fifa2010

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Czerwiec 2010

Gry z Amigi i Commodore 64 na PC

Jako dzieciak często grywałem w gry z nośników Commodore 64 czy Amiga. Wiele gier zapadło w mojej głowie tak mocno, że włączając je teraz w wersji na PC, czuję się jakbym odmłodniał o kilkanaście lat. Mało tego. Choć te gry graficznie nie mają nic wspólnego z współczesną grafiką, to są dla mnie o wiele lepsze. Nie trzeba chyba nikomu przypominać słynnej gry przygodowej „Mario”, piłkarskiej „Microprose soccer” czy „Sensible world of soccer”. Klimatyczny „Rick dangerous” czy „Super frog” również przenoszą mnie w świat fantazji i młodości.

Nie będę się zbytnio rozpisywał w tym temacie, bo wszyscy Ci, którzy wiedzą o czym piszę po swojemu dokończą tą opowieść. Chcący przypomnieć sobie te gry zapraszam na mojego chomika, w którym postaram się na bieżąco aktualizować listę ciekawych gier. Korzystam z Windows XP i nie mam żadnych problemów z uruchomieniem gier. W niektórych przypadkach trzeba użyć emulatora.

Pobierz gry, klikając na obrazek

Kategoria: Pobierz / Komentarze: (0)


Czerwiec 2010

Więcej Polskiej Muzyki w Radiu

Do końca wakacji ma zostać wprowadzone prawo, które nakazywać będzie polskim stacjom radiowym emitowanie większej ilości muzyki polskich wykonawców. W tej chwili już istnieje zapis w prawie każącym nadawać 33% polskiej muzyki, jednak najczęściej nadawana jest w ona godzinach nocnych między 23:00 – 06:00, gdy słuchaczy jest najmniej. Dlatego właśnie KRRiTV postanowiła zmienić nieco przepis, by 75% z tych 33% już zapisanych, emitowana była między 06:00 a 23:00.

To dziwne, że KRRiTV ma prawo nakazywać stacjom radiowym, co i o której mają nadawać. W końcu to stacje ponoszą ogromne koszty licencji, utrzymania częstotliwości itd. Rozumiem, że można zapisać normy dotyczące ilości węgla w stali do produkcji np. samochodów, czy wapna w betonie, ale żeby nakazywać emitowania muzyki polskiej na przymus to już szarlataneria. Parytety chciano wprowadzić do polityki, a teraz kombinuje się w mediach. Brakuje jeszcze tylko zapisu, żeby stacje telewizyjne nadawały 33% polskich filmów.

Mimo tego, że czasy PRL-u się skończyły, to wydaje się, że nie wszyscy o tym wiedzą. Stacje radiowe nadają muzykę, dzięki której zbierają jak największą ilość słuchaczy i pieniędzy z reklam. To wolny rynek kształtuje co jest w nich nadawane, a nie KRRiTV. Dlaczego w każdej dziedzinie urząd regulujący tak bardzo musi ingerować w to, co jest normą a co nie? Czy parytety wymyślone przez kobiety, podkreślę feministki w rządzie, muszą zbierać swoje chore żniwo poza nim? Wygląda to tak, jakby w KRRiTV ktoś miał zarobić na tego typu regulacjach. Wszyscy wiemy, że jeśli coś oferowane jest nam na siłę, często nie przetrwa próby czasu, a najlepszym tego typu przykładem był poprzedni ustrój polityczny. Nie powinno się pozwolić na to, by hasło „dobre, bo polskie”, zdejmowało z nas dumę…

Na zakończenie podam kilka przykładów z serwisu WirualneMedia.pl, który publikując odpowiedź dyrektora programowego Eska Rock Marcina Bisioreka napisał:

Może jednak proponowane zapisy są ukłonem wobec niezwykle „kulturotwórczego” gatunku, jakim jest disco – polo? Oni zawsze śpiewają po polsku… Obawiam się, że mało zdolni twórcy za wszelką cenę pragną dorwać się do korytka zwanego „tantiemy”. Nieważne, co napiszemy, czy to będzie dobre, czy komuś się to spodoba, ważne, że „będą musieli grać” i będą z tego pieniądze, które zapłacą stacje radiowe.Jeżeli pseudoobrońcy polskiej kultury wprowadzą taki zapis, to kolejnym koniecznym krokiem będzie obowiązek:
- emisji 33 procent polskich filmów w kinach;
- obowiązek sprzedaży przez firmy odzieżowe 33 procent produktów polskich (polskie „levisy” i „adidasy”);
- co trzeci sprzedawany kawałek sushi musi być koniecznie tatarem (polskie sushi);
- 33 procent sprzedawanej whisky musi być polskiej produkcji;
- 33 procent samolotów latających w liniach LOT musi być polskiej produkcji…

Kategoria: Media / Komentarze: (0)


08 stycznia 2012
Aukcje dla WOŚP

Blog / (0)

10 stycznia 2012
Cyfra+ z Cenami do Góry

Media / (0)

02 grudnia 2011
Losowanie Grup Euro 2012

Sport / (0)

21 maja 2011
Wymówienie Umowy Cyfry+

Rada / (0)

17 stycznia 2012
Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Polityka / (1)

Czerwiec 2010
P W Ś C P S N
« maj   lip »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930  

Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :) W skrócie - na ulice!!!...

Tak tak, w Polszy jest miejsce tylko dla lewackich telewizji. P.S. Nigdy nie widziałem ani jednego programu tv trwam....

Mnie ta akcja wcale nie przypadła do gustu....

„Krzyk 4″
Scream 4
USA, 2011
Rez: Wes Craven
„Dom 2 – Następna Historia”
House II: The Second Story
USA, 1987
Rez: Ethan Wiley
„Opętani”
The Crazies
USA, 2010
Rez: Breck Eisner
Serwis istnieje 1024 dni (17/04/2009), posiada 281 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka