Marzec, 2011


Ostatnio chciałem stworzyć mały katalog firm, usług i ogłoszeń dla swojego miasteczka. Co prawda wykonałem go już w stu procentach, ale brakuje mi odwagi na jego publikację. Chciałem, aby serwis wyglądał jak typowa wyszukiwarka, na której nic poza nią i wynikami wyszukiwania nie będzie. Postanowiłem więc poszukać dobrej wtyczki, która da możliwość wyszukiwania wyników po tytułach, treści czy tagach. Chciałem również, aby użytkownik miał możliwość wybrania w jakiej kategorii chce przeszukiwać informacje.

Znalazłem kilkanaście wtyczek, które dawały nadzieję na rozwiązanie problemu. Często jednak wybieranie kategorii polegało na rozwinięciu listy, co wydawało mi się rozwiązaniem mało estetycznym i nie dawało możliwości wyboru wyszukiwania np. w dwóch czy trzech kategoriach. To właśnie wtedy wpadłem na stronę „thepiratebay.org”, na której znajduje się wyszukiwarka idealna na moje potrzeby. Choć to nieładnie z mojej strony, pogrzebałem w kodzie serwisu i znalazłem rozwiązanie, które przeniosłem do realiów WordPressa.

Dzięki tym rozwiązaniom wybieranie kategorii działa na zasadzie zaznaczenia okienka checkbox. Wybór znajduje się tuż pod polem wyszukiwania, więc nie dość, że wygląda to ładnie, to jeszcze działa wyśmienicie. Wyszukiwanie z automatu ustawione jest na wszystkie kategorie, ale możemy wybrać jedną, dwie itd.

Poniżej możecie zobaczyć zrzut ekranu wyszukiwarki z mojego katalogu

Wszystko musimy jednak ustawić ręcznie, ale nie jest to wielce ciężki proces. Między head w pliku header.php musimy wstawić następujący kod:

<script type="text/javascript">

function setAll()
{
document.forms['q'].elements['1'].checked = false;
document.forms['q'].elements['2'].checked = false;
document.forms['q'].elements['3'].checked = false;
document.forms['q'].elements['4'].checked = false;

}

function rmAll() { document.forms['q'].elements['all'].checked = false; }

</script>

Na wyżej wymienionym przykładzie widać 4 możliwości wyszukiwania. Możesz dodać kolejną dodając linijkę:

document.forms['q'].elements['4'].checked = false;

Zmień zaznaczony na czerwono numer tak, aby nie powtarzał się. Oczywiście nie muszą to być liczby, możesz wstawić odpowiednie słowo itd.

Następnym krokiem jest zmiana zawartości pliku searchform.php w katalogu z szablonem.

<form name="q" method="get" id="searchform" action="<?php bloginfo('url'); ?>/">
<input type="text" size=61 value="<?php the_search_query(); ?>" name="s" id="s" /><br><br>

<label for="all" title="Wszystkie"><input id=all type="checkbox" id="all" onclick="javascript:setAll();" checked="checked" />Wszystkie</label>

<label for="1" title="blog"><input name="cat" value="28" id="1" onclick="javascript:rmAll();" type="checkbox" />Blog</label>

<label for="2" title="media"><input name="cat" value="31" id="2" onclick="javascript:rmAll();" type="checkbox"/>Media</label>

<label for="3" title="sport"><input name="cat" value="29" id="3" onclick="javascript:rmAll();" type="checkbox"/>Sport</label>

<label for="4" title="komputery"><input name="cat" value="30" id="4" onclick="javascript:rmAll();" type="checkbox"/>Komputery</label>

<input type="submit" id="searchsubmit" value="<?php _e('Przeszukaj Katalog'); ?>" />

<script type="text/javascript">document.q.q.focus();</script>

</form>

Na poniższym przykładzie zwróćcie uwagę na pewne zależności między kodem w searchform.php, a kodem javascript w header.php

<label for="1" title="blog"><input name="cat" value="28" id="1" onclick="javascript:rmAll();" type="checkbox" />Blog</label>

for=”1″ oraz id=”1″ muszą pokrywać się z numerem w kodzie javascript

document.forms['q'].elements['1'].checked = false;

Zwróć również uwagę na pole value=”numer”, w którym znajduje się numer odpowiadający numerowi id kategorii. Podanie tego numeru jest warunkiem wyszukiwania w danej kategorii.

Na koniec tylko dodam, że mając już taką wyszukiwarkę warto pobrać jeszcze wtyczkę, która da możliwość wyszukiwania również po tagach, komentarzach itd. Wystarczy ją pobrać, wgrać do folderu z wtyczkami i uruchomić. Search Everything

I to by było na tyle. W razie jakichkolwiek pytań piszcie w komentarzach.

1 Komentarz

W ostatnim czasie doczepiłem się do Canal+ jak rzep psiego ogona. Dziś po raz kolejny zamierzam kontynuować temat. bo w jednej kwestii w telewizji Canal+ dzieje się gorzej, a w drugiej od lat nie zmienia na lepsze.

Pierwszy problem, który moim zdaniem jest mniej istotny, to nowy logotyp tej stacji. Teraz zamiast napisu +film, czy +sport pojawił się jeszcze przedrostek Canal+. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że logo canal+sport zajmuje niemal połowę ekranu i łączy się już prawie z położonym po drugiej stronie wynikiem meczu. Nie wygląda to ładnie i po ponad trzech tygodniach od wprowadzenia tego stanu rzeczy, nie mogę się do niego przyzwyczaić. Oczywiście „plusem” dla tego logo jest tylko i wyłącznie to, że jest bardzo przeźroczyste. Gdy mamy na ekranie jasny obraz logo nie widać, a przy ciemnym jest tylko cień napisu.

Wraz z początkiem miesiąca loga kanałów sportowych i filmowych z rodziny CANAL+ będą pojawiały się na antenie w pełnej wersji. Rozszerzenie nazwy służy lepszej identyfikacji wizualnej marki premium, jaką jest CANAL+. Dla wzmocnienia przekazu obok transparentnych logotypów utrzymany zostanie dodatkowy znak graficzny: PREMIERA lub NA ŻYWO, który będzie informował o charakterze nadawanego programu.

źródło: canalplus.pl

Drugi problem, który denerwuje mnie już od lat to telegazeta, a dokładniej dział z programem. Tu problem również kłania się jeśli chodzi o stację Canal+Sport. Wyobraźcie sobie, że nadchodzi sobota, czyli będzie kilka ciekawych meczów piłkarskich, rugby czy choćby koszykówka. Włączamy telegazetę na program kanału o tematyce sportowej i co? I mamy program w postaci. 13:45 Liga angielska, 15:55 liga polska, 18:00 liga francuska. Nie dość, że nie możemy dowiedzieć się kto z kim gra, to jeszcze nie wiadomo, czy mecz jest na żywo czy z odtworzenia.

Ostatnia już trzecia kwestia, to nowa wersja strony internetowej. Graficznie wydaje się lepsza od poprzedniej, przynajmniej na stronie głównej wszystko jest bardziej poukładane. W środku strony już wygląda to nieco gorzej. Na przykład w dziale „news” wiadomości podzielone są tematycznie, a co dziwne, nie ma w nich więcej niż trzy ostatnie wpisy. Wiadomość z 1 marca o nowym logotypie stacji już nie ma.

Wcześniej wciskając w menu na górze strony „film” lub „sport” przenosiło nas do informacji o programach nadawanych w tych stacjach. Teraz rozsuwa się menu, w którym musimy wybrać interesujący nas dział. W przypadku sportu np. podzielone są na poszczególne ligi piłkarskie, ofertę programową itd. Dużym problemem może być również lista linków w stopce strony. Po kliknięciu na niektóre linki przenosi nas do stron nieistniejących.

Stacje z pod szyldu Canal+ są według nie jednymi z najlepszych kanałów na naszym rynku. Jednak telegazeta od zawsze, a ostatnio strona internetowa nawalają. Mimo wyjaśnienia powodów zmian logotypów, wydają się one być odpychające.

P.S.
Aha. Jeśli komuś nie podoba się nowa wersja strony, może oglądać ja w starej wersji pod adresem http://2010.canalplus.pl


O kryzysie słyszałem już na każdym kroku, a dla mnie była to tylko bajka nieudolnego rządu dla załatania dziury budżetowej. Dziś jednak widzę, że prawdziwy kryzys, który wywróci mój portfel do góry nogami dopiero przyjdzie, a ten prawdziwy, który dotknie rząd jest – według mnie tuż tuż.

Moje prognozy, choć nie mam nic wspólnego ze światem biznesu, wydają się być całkiem sensowne. Wchodząc do sklepu i kupując produkty pierwszej potrzeby zauważam, że nie mam już z czego wyciągać pieniędzy. Płatki Frutina 350 g kosztują 9,99, cukier sięga 6 złotych, a kilogram szynki od 18 – 35 zł. Warto wspomnieć, że szynka która teraz kosztuje 18 złotych, wcześniej kosztowała 9 zł i nie dało się jej jeść, bo więcej w niej było słoniny niż dobrego mięsa. Ceny skupu żywego mięsa od rolnika są na poziomie z – uwaga!!! – 1999 roku. Cukrownie masowo likwidowane są w naszym kraju, a cukier importuje się z Niemiec czy Francji. Gdy przychodzi kryzys na rynku cukru, owe państwa zaopatrują swój rynek, a my – a my nie mamy cukrowni.

Ceny paliw idą w górę, bo… Bo w Libii się biją. Bo w Japonii było tsunami. Bo ważny człowiek w parlamencie ogłosił, że w Japonii istnieje możliwość wybuchu reaktora elektrowni atomowej. Więc jest powód żeby nas dobić. W przypadku paliw warto dodać, że baryłka ropy kosztuje 110 dolarów, a cena na stacji CPN to koszt 5 zł za litr. Gdy rekordowa cena za baryłkę kilka lat temu wynosiła 140 $, cena ropy na stacji wynosiła nieco ponad 4 zł. Mimo, że ceny surowca są dziś mniejsze niż w czasach wielkiego kryzysu, to cena gotowego produktu jest o 1/4 wyższa niż wcześniej. Oczywiście w między czasie cena surowca w przypadku ropy jak i mięsa poleciała na łeb na szyję, a gotowe produkty nie taniały.

Wielu biznesmenów twierdzi, że podwyżka VAT-u oraz inflacja windują ceny do góry bez zahamowań. A ja mówię, że nie dość, że podatek wzrósł o 1%, to mięso drożeje o 100%, podobnie z pieczywem i kto wie ile zapłacę w niedalekiej przyszłości za ropę. Nikt nie liczy się z tym, że zwykły śmiertelnik ponosi koszty manipulacji cenowych i rosnącej inflacji. Średnia krajowa pensja wzrasta z 3,400 zł do 3,800 zł, a ja nie znam człowieka, który dotknąłby średniej pensji krajowej przed kilku lat.

I tak o to w ten sposób dojedziemy do momentu, w którym „zwykły zjadacz chleba” nie będzie w stanie się wyżywić. Nie kupi jedzenia, nie zapłaci na czas za czynsz, w między czasie zrezygnuje z samochodu i zamiast nakręcać gospodarkę, zakręci sobie pętlę na szyi. A co będzie miał z tego rząd? Prawdziwy kryzys za który zapłaci zwykły Kowalski tzn., Ty i ja.

Szkoda, że za nieudolne rządzenie nikt nie ponosi odpowiedzialności. Politycy zarabiający duże pieniądze, mający wtyki i układy, prowadzący firmy zarabiają miliony i fundują sobie ułatwiające uchwały. Jeśli 460 osłów nie potrafi dopiąć budżetu państwa w taki sposób, aby każdy polak czuł się bezpiecznie, to powinien iść za to do pierdla, a nie tracić tylko posadkę. W moim gospodarstwie domowym jeśli przyjdzie kryzys, nikt mi za to nie zapłaci i nie poklepie po plecach…


Od 1 maja dla obecnych, a od 18 marca dla nowych abonentów Cyfry+ wzrośnie stawka na pakiety tej platformy. Powodem takiej decyzji jak tłumaczy prezes spółki Canal+ Cyfrowy jest wzrost podatku VAT, a także wzrost inflacji. Oczywiście 1% podatku i wzrost inflacji to tylko dwa z trzech pretekstów do podwyżek. Ostatnim powodem jest zwiększenie oferty programowej.

I tak o to okazuje się, że dołączono do Cyfry+ kilka nowych kanałów, z których nie jestem zadowolony. I w tym momencie cieszę się, że jestem abonentem tej platformy tylko do końca czerwca. Nie żeby mnie zabiła podwyżka na poziomie 4 zł na miesiąc, ale opłaty podnoszone za wszystkie produkty sprawiają, że tu 4 zł tam 4 zł i nie ma z czego wyciągać kasy. Ci, którzy nie zgadzają się z podwyżką, mają możliwość zerwania umowy z tego właśnie powodu.

Śmiem twierdzić, że niedługo platformy cyfrowe opuści „kilku” abonentów, a przełomem do zakupu nowej oferty będzie już tylko możliwość zakupu „a la carte”, czyli płacenie za kanały, które będziemy chcieli oglądać. Pierwsza platforma, która wpadnie na ten pomysł przyciągnie do siebie wielu klientów, oczywiście jeżeli nie będą to ceny zbyt wygórowane. Ta forma płatności zlikwidowałaby powstające jak grzyby po deszczu nudne stacje telewizyjne i zwolniłaby przyrost zagranicznych kanałów, które nie są zbyt atrakcyjne. Do jakiej kategorii zaliczyć kanał Movies24, którego słupki oglądalności oscylują w granicach błędu statystycznego? Pamiętajcie, że platforma cyfrowa płaci niemal wszystkim stacjom telewizyjnym prowizję od jednego klienta.

Byłbym niezmiernie szczęśliwy, gdyby dano mi możliwość wykupienia wybranych przez siebie kanałów, a nie pakietów. Pakiety zawierają często kilka lub kilkanaście stacji, z których interesujące są dwa, góra trzy kanały. Resztę utrzymuję jako przymusowy abonent lub płacę wyższe stawki za produkty w sklepach, bo reklama jest już niemal wszędzie – nawet tam gdzie się nie opłaca…

Start – 21 zł (obecnie 19,90 zł)
Kompakt – 46 zł (obecnie 42,90 zł)
Kompakt HD – 59 zł (obecnie 54,90 zł)
Kompakt HD+ – 96 zł (oferta ważna do końca kwietnia)
Optimum – 69 zł (obecnie 63,90 zł)
Optimum HD – 91 zł (obecnie 84,90 zł)
Optimum HD+ – 123 zł (oferta ważna do końca kwietnia)
Prestiż HD+ – 179 zł (obecnie 168,90 zł)

źródło: wirtualnemedia.pl

Podobno mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. W przypadku Adama Małysza wygląda to wszystko tak jak powinno. W mistrzostwach świata w skokach narciarskich zdobył brązowy medal, a i w pucharze świata ma szansę stanąć na podium. Ale to nie koniec. Czterokrotnie zdobył tytuł Mistrza Świata, czterokrotnie Puchar Świata, trzykrotnie wicemistrzostwo olimpijskie, triumfator 39 zawodów Pucharu Świata, triumfator Turnieju Czterech Skoczni oraz wielu innych indywidualnych osiągnięć. Jako jedyny zdobył kryształową kulę trzy razy pod rząd.

Jest to zdecydowanie zasłużony polak, który zdobywając najlepsze wyniki sławił nie tylko siebie, ale i całą Polskę. Szkoda, że chce zrezygnować ze skoków, bo już dziś wiem że ta dyscyplina wiele straci, przede wszystkim kibiców. Jest nadzieja, że Kamil Stoch stanie się jego następca i przedłuży sławę skoków narciarskich w Polsce – oby tak było. Małysz jest również idolem wielu czynnych dziś młodych skoczków, którzy rywalizują z nim w Pucharze Świata. To niesamowite, kończąc swoją karierę nie można znaleźć na niego ani jednego argumentu, który przemawiałby na jego niekorzyść. Wspaniały sportowiec, wspaniały człowiek.

Dziś spekuluje się, czy zostanie on trenerem, czy zajmie się czymś innym. Powiedzmy to sobie szczerze, cokolwiek teraz będzie robił – prowadził restaurację, stację paliw, budkę z oscypkami, a nawet stał ze śliwowicą nad Morskim Okiem, to i tak odniesie sukces finansowy ;) . W tym wszystkim obawiam się tylko jednego – powrotu. Obawiam się, że po zakończeniu kariery powróci do skoków, bo bez tego nie będzie mógł żyć. Podobnie zrobił znany wszystkim Ahonen, który po rocznej przerwie wrócił do skoków i ledwie łapie się w pierwszej trzydziestce. Choć był to swojego czasu bardzo dobry skoczek, dziś ujmuje sobie sławę słabymi występami. Mam nadzieję, ze Małysz nie popełni tego samego błędu, bo jego czar pryśnie jak bańka mydlana…

statystyka