Archiwa: Luty, 2012
Luty
2012
DziÅ› wyjÄ…tkowy dzieÅ„. 29 luty nie zdarza siÄ™ co roku. Polska nie gra czÄ™sto z tak dobrymi przeciwnikami jak Portugalia i po raz pierwszy mogliÅ›my obejrzeć mecz piÅ‚karski na nowym stadionie Narodowym. ByÅ‚em bardzo „napompowany” emocjami przed tym meczem i wielkim wydarzeniem. Od rana z niecierpliwoÅ›ciÄ… czekaÅ‚em na poczÄ…tek meczu.
Stadion wypełniony niemal po brzegi. Kibice oklaskami przywitali obie ekipy narodowe. Później atmosfera zaczęła siadać. Od pierwszego gwizdka sędziego było jakoś cicho na stadionie, który pomieścić może 57 tysięcy kibiców. Nie podobały mi się też gwizdy naszych kibiców, gdy przy piłce był Ronaldo. Było to zachowanie nie fair wobec piłkarza bez względu na to, czy jest lubiany czy nie. Nie tak powinno witać się gości.
Już na samym poczÄ…tku czuÅ‚em siÄ™ jakoÅ› nie swojsko. Zaraz odebraÅ‚o mi chęć oglÄ…dania, a oczekiwanie na ten mecz jakoÅ› szybko przygasÅ‚o. Czy kibice nadal sÄ… „pogniewani” z Polskim ZwiÄ…zkiem PiÅ‚ki Nożnej i strajkujÄ… na meczach? Wydaje mi siÄ™, że już powinno siÄ™ to zakoÅ„czyć, bo mecze z udziaÅ‚em reprezentacji nie dość że od dwóch lat tylko towarzysko, to jeszcze w grobowej atmosferze.
Zauważam też, że nasi kibice sÄ… wspaniali – najlepsi, ale tylko wtedy, gdy jest ich kilka lub kilkanaÅ›cie tysiÄ™cy. WiÄ™ksza grupa kibiców nie umie siÄ™ zbytnio ze sobÄ… zgrać, bo wiÄ™kszość z nich to tak zwani „piknikowcy”, czyli tacy kibice jak ja, którzy idÄ… na mecz nie Å›piewać i krzyczeć, tylko oglÄ…dać.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 0:0, ale tylko dzięki bramkarzowi biało-czerwonych Wojciechowi Szczęsnemu. Ten piłkarz udowodnił w meczu, że jest najlepszym bramkarzem naszej kadry i to od niego trzeba rozpoczynać ustalanie składu. Widoczny był też brak Lewandowskiego, bez którego formacja ofensywna praktycznie nie istniała.
Mecz był ciekawy, ale tylko w ostatnich dziesięciu minutach, gdy na plac gry wszedł Mierzejewski. Chłopak miał dwie dobre okazje na strzelenie gola, ale w bramce Portugalczyków podobnie jak w naszej, dobrze spisywał się Patricio. Mecz zakończył się tak jak się zaczął wynikiem 0:0.
Z tego co mówiÅ‚ Szpakowski, mecz transmitowany byÅ‚ przez blisko 60 stacji telewizyjnych. Skoro ja jako Polak wynudziÅ‚em siÄ™ przed telewizorem, to wyobrażam sobie jak szybko znikaÅ‚a transmisja z ekranów obcokrajowców. Transmisja meczu towarzyskiego Polska – Portugalia popularna byÅ‚a nie tylko dlatego, że graÅ‚ Ronaldo, ale dlatego że grano na nowym stadionie, który bÄ™dzie arenÄ… na Euro 2012. I tu chciaÅ‚bym też zwrócić uwagÄ™, że przekaz nie speÅ‚niÅ‚ swojej roli. Zamiast pokazać stadion z lotu ptaka, zamiast pokazywać kibiców machajÄ…cych szalikami, zamiast pokazać iglicÄ™ z wielkimi ekranami nad koÅ‚em Å›rodkowym boiska, widzieliÅ›my tylko murawÄ™ i piÅ‚karzy oraz trzy rzÄ™dy kibiców. Skoro już transmituje siÄ™ mecz do tak wielu krajów, to pokażmy im jak wyglÄ…da stadion za 2 miliardy zÅ‚otych.
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
2)
Luty
2012
Kiedyś zastanawiałem się, dlaczego co cztery lata luty ma jeden dzień więcej. Zapytałem więc nauczycielkę geografii snując domysł, czy to dlatego, że ktoś chciał aby zima była dłuższa? Nauczycielka wpadła w śmiech tak jak reszta klasy. Zapytała więc uczniów czy ktoś wie dlaczego luty co cztery lata ma 29 dni? Jeśli ktoś odgadnie dostanie piątkę. Nastała cisza i nikt nie umiał odpowiedzieć.
Dzieje się tak dlatego, że rok ma dokładnie 365 dni i 6 godzin. Te dodatkowe sześć godzin, które doliczamy co roku, po czterech latach dają dokładnie 24 godziny czyli dobę. Dlatego co cztery lata dodajemy jeden dzień. A dlaczego to jest luty, to już tajemnica uczonych. Moim zdaniem dlatego, że jest on najkrótszym miesiącem w roku.
PamiÄ™tam tÄ… lekcjÄ™ bardzo dobrze, ponieważ szczerzÄ…ce siÄ™ kÅ‚y moich kolegów z klasy uważaÅ‚em za upokarzajÄ…ce. Po drugie, zadajÄ…c to pytanie na które nikt nie znaÅ‚ odpowiedzi, dostaÅ‚em piÄ…tkÄ™. Wtedy to ja Å›miaÅ‚em siÄ™ z „klasy”, że nie tylko odpowiedziami można zdobyć dobrÄ… ocenÄ™…
Luty
2012
Na to pytanie odpowiada dziś cała Polska, przedstawiciele rządu i opozycji. Niektórzy stanowczo mówią nie. Inni uważają, że jeśli wykonał swoją pracę tak jak było zapisane w kontrakcie to dlaczego nie? Jeszcze inni mają to w głębokim poważaniu. Z jednej strony należę do tych ostatnich, bo cokolwiek zrobią to i tak nie stanę się bogatszy, ani biedniejszy. Pieniądze które z powodu podatków składam w urzędzie tak czy siak rozpieprzone zostaną w inni sposób.
Z drugiej strony sobie myślę, że jeśli facet wykonał swoją robotę tak, jak zapewniał w kontrakcie, to o czym my w ogóle mówimy. Dlaczego cała Polska musi wiedzieć o tym ile ten pan zarabia i jaka premia zapisana jest w jego kontakcie. A w ogóle to dlaczego wszyscy o tym mówią? Nasuwa się też pytanie, czy powinien dostać premię, skoro sam zrezygnował ze stanowiska? Przecież nie wykonał swojej pracy do końca, a tylko sukces powinien wieńczyć się premią.
Z trzeciej strony uważam, że nie powinien dostać tej kasy. Sam się zwolnił, kilka razy przekładano otwarcie stadionu, budżet budowy został przekroczony, a trawa jeszcze nie zakorzeniła się na stadionie. Czy nie powinno się mówić o premii dopiero po Euro 2012? Nie wiadomo do końca, czy ta budowla to sukces, czy porażka. A może stadion się zapadnie podczas meczu otwarcia, bo zamiast wbijać betonowe pale pod stadion, wbito np., kredowe? Nigdy nic nie wiadomo. Przecież żyjemy w Polsce, kraju cudów i niedowiarków…
Podsumowując, można powiedzieć, że to nie wina pana Kaplera, że ma w kontrakcie zapisaną premię. To wina pana Drzewieckiego, byłego ministra sportu, który na tą premię przystał i podpisał. A fakt, że był on przedstawicielem obecnego rządu, ten próbuje się teraz bronić, by opinia publiczna nie schłostała ich niskimi sondażami. Mam nadzieję, że teraz gdy pani minister Mucha odmówiła wypłacenia premii, będzie musiała się tłumaczyć z tego przed sądem i przegra.
Luty
2012
W telewizji pojawiÅ‚a siÄ™ reklama bezdotykowego pojemnika na pÅ‚yn. Wystarczy podÅ‚ożyć dÅ‚oÅ„ pod dozownik, a on sam wypuÅ›ci odmierzonÄ… dawkÄ™ mydÅ‚a. Ma to na celu zmniejszyć ilość zarazków, które moglibyÅ›my zgarnąć z zabrudzonego przycisku na pojemniku. Pytanie tylko, czy firma zajmujÄ…ca siÄ™ tymi produktami chce sprzedać pojemnik, bo jest to ciekawy gadżet, czy rzeczywiÅ›cie martwi siÄ™ o nasze „rÄ…czki”?
Wydaje siÄ™, że po Å›.p. Rysiu z serialu „Klan” firma Dettol przejęła namawianie nas do higienicznego trybu życia. Mycie dÅ‚oni rzeczywiÅ›cie ma olbrzymie znaczenie dla naszego zdrowia, ale czy to już nie jest lekka przesada? JeÅ›li nie dotkniemy przycisku na dozowniku, to zakrÄ™cimy kran, wytrzemy rÄ™ce w używany rÄ™cznik i otworzymy drzwi Å‚azienki. Później pójdziemy do kuchni, dotkniemy czajnika, szklanki, aż w koÅ„cu usiÄ…dziemy na kanapie i wypijemy herbatÄ™.
Wydaje siÄ™, że taki scenariusz ma miejsce bardzo czÄ™sto, a wedÅ‚ug firmy Dettol jest to niehigieniczne, niezdrowe i niedopuszczalne. Dlatego idÄ…c tym tropem wypuÅ›cili na rynek nie tylko dozownik, ale także odpowiednie pÅ‚yny czyszczÄ…ce dla Å‚azienki, kuchni i pokoju. W takiej sytuacji przerażona Pani domu zmuszona jest zakupić nie tylko dozownik, ale także inne Å›rodki czystoÅ›ci. Przecież nie chciaÅ‚aby Å›wiadomie zabić swojego dziecka – prawda?
Wychodząc z założenia, że reklamowany pojemnik jest nam niezbędny do życia, kupujemy jeszcze inne produkty, których wcześniej nie używaliśmy. Co prawda w portfelu mamy 300 złotych mniej, ale jesteśmy już bezpieczni. Nawet po zakupy nie musimy wychodzić z domu (przecież musielibyśmy dotknąć klamki i wyjść na powietrze), korzystając ze sklepów internetowych. Teraz mamy sterylny dom, z którego nie powinniśmy wychodzić.
Kategoria:
Blog / Komentarze: (
1)
Luty
2012
W zeszÅ‚ym roku po raz pierwszy na antenie Canal+Sport obejrzaÅ‚em mecz rugby. DokÅ‚adniej byÅ‚ to Puchar SzeÅ›ciu Narodów. Anglia, Francja, Szkocja, Walia, Irlandia oraz WÅ‚ochy, biorÄ… udziaÅ‚ w turnieju co roku. Nigdy nie rozumiaÅ‚em zasad tej gry i nawet zbytnio ta dyscyplina mnie nie interesowaÅ‚a, ale do czasu, gdy obejrzaÅ‚em pierwszy mecz…
Dziś obejrzałem mecz kolejnej edycji tego turnieju i jestem pod jeszcze większym wrażeniem. Mecz pomiędzy Anglią i Walią zakończył się sensacyjnym wynikiem. Kilka minut przed końcem meczu był remis 12:12, gdy czystym przypadkiem i wielkim fuksem jeden z Walijczyków zdobył przyłożenie. Dokładnie tzn., tyle, że przebiegł z piłką przez pole kończące boisko i dotknął piłką murawy. Za taki czym drużyna otrzymuje 5 punktów, plus ewentualne 2 punkty za podwyższenie, czyli kopnięcie piłki między słupki. To właśnie udało się Walijczykom, którzy zdobyli dzięki temu kolejne 7 punktów.
Kilka minut przed końcem był więc wynik 12:19. Anglicy parli do przodu z taką siłą, że ledwie udawało się Walijczykom ratować przed przyłożeniem Anglików. Wtedy to właśnie miało miejsce decydujące wydarzenie. Anglicy kilka sekunk przed końcem meczu przeprowadzili akcję, dzięki której mogli zdobyć 5 punktów. Zawodnik z Anglii złapał piłkę w locie i spadał na murawę. Upadł na tyle niefortunnie, że piłka odbiła się o niego i została przejęta przez Walijczyka. Sędzia nie móg zdecydować czy piłka dotknęła murawy czy nie, więc poprosił sędziów, aby ci zdecydowali na podstawie powtórki wideo.
Narada sędziów trwała kilka minut, a my widzowie mogliśmy obserwować to, co oni własnie oglądali. Ujęcia z przeróżnych kątów, stron boiska, a nawet bezpośrednio z góry nie dawały do końca pewności. Sędziowie zadecydowali, że punktów zaliczyć nie można. O dziwo, kibice nie gwizdali, zawodnicy z Anglii nie lecieli kłócić się z sędzią, jak ma to miejsce na boiskach piłkarskich.
Wydawać by się mogło, że rugby to walka przerośniętych brutali, którzy zamiast walić się po głowach w lokalnym barze, wyżywają się na przeciwnikach na boisku bez odpowiedzialności karnej. Pojedynki w Pucharze Sześciu Narodów udowodniły mi, że oprócz kilkunastu silnych chłopów na boisku, pojawiają się na nim ludzie honoru, umiejący przegrywać wtedy, kiedy są gorsi. Kibice obu narodów siedzą wymieszani na stadionie i nie biją się ze sobą. Razem ściskają się, piją piwo i świętują gdy zwyciężają bądź rozpaczają w razie porażki. Szkoda, że zawodnicy i kibice piłki nożnej nie biorą z rugbystów i ich kibiców przykładu.
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)