Ojmiakon to małe miasteczko położone w Rosji, a dokładniej na Syberii. Uznane ono zostało za biegun zimna, ponieważ zanotowano tu najniższą temperaturę na Ziemi, gdzie na stałe zamieszkuje człowiek. Najniższa temperatura jaką zanotowano to -71 stopni Celsjusza. Najwyższą temperaturę jaką zanotowano w tym rejonie to 33 stopnie Celsjusza. Te wyniki sprawiły, że nastąpiła tu największa amplituda temperatur na Ziemi – 104 stopnie Celsjusza.
Miasteczko to liczy sobie obecnie kilkuset mieszkańców, ale kiedyś zamieszkiwało go ponad 6.000 ludzi. Ucieczkę mieszkańców z Ojmiakon w inne rejony kraju zawdzięcza się ekstremalnym temperaturom oraz braku pracy. Dziś jest to już niemal wioska, w której zostali ostatni wytrwali i rdzenni mieszkańcy.
W miasteczku znajdują się głównie drewniane, jednopiętrowe budynki mieszkalne, kilka bloków z lat sześćdziesiątych oraz drewniana cerkiew z osiemnastego wieku. Od października do kwietnia nie używa się tu samochodów – z powodu grubej warstwy pokrywy śnieżnej i i temperatury poniżej minus dwudziestu stopni. Mieszkańcy wtedy poruszają się konnymi zaprzęgami i skuterami śnieżnymi. Miejscowi zajmują się głównie łowiectwem i sprzedażą futer z syberyjskich zwierząt – w wolnym czasie doskonalą swój warsztat rzeźbiarski – tworząc pomniki z lodu.
ruslink.pl
O tym miasteczku dowiedziałem się przypadkowo z programu na Discovery Channel, w którym dwóch śmiałków postanowiło pobić rekord Guinessa. Chcieli przespać całą noc w namiocie, w jak najniższej temperaturze. Udało im się to, śpiąc w temperaturze około -50 stopni C. Mróz był tak duży, że namiotu nie dało się złożyć, bo cały się podarł. Najbardziej jednak zadziwili mnie mieszkańcy miasteczka, którzy przyjęli pod swój dach turystów. Mieszkali w starej, drewnianej chatce, z drewnianymi cienkimi oknami, zwykłą szyba i chodzili po domu w krótkim rękawku.
Dziś po raz dwudziesty wystartowała akcja Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest to wyjątkowy dzień, bo każde media mówią o tym wydarzeniu. Od samego rana trwa zbieranie pieniędzy i oczekiwanie na nowy rekord finansowy. Do tej pory wyposażono w sprzęt medyczny ponad 600 szpitali, które otrzymały ponad 23 tysiące urządzeń. Orkiestra swoją akcją stała się na tyle niesamowita, że tego dnia można zrobić wszystko. Na przykład na stronach aukcyjnych WOŚP (aukcje.wosp.org.pl) można kupić w tym roku nowy, nieużywany folder!
Dziś mam do zaoferowania zupełnie nowy, nigdy nie używany – NOWY FOLDER! Folder jest zupełnie nowy (o czym świadczy data jego utworzenia). Dodatkowo zupełnie gratis dodaję NOWY DOKUMENT TEKSTOWY! całkiem nowy i nieużywany. Jego data utworzenia także znajduje się na zdjęciu.
jak zapewnia nas sprzedający:
Na ten produkt udzielam 30 dni gwarancji. Jeżeli „Nowy folder” się zepsuje, ulegnie uszkodeniu nie z winy użytkownika wymieniam go w miarę możliwość na podobny/zastępczy model.
Nie byłyby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ten produkt ma wzięcie. Spotkałem się na aukcjach z butami Chucka Norrisa, ale mino wielu odwiedzający ofert nie było. W przypadku folderu chętnych na zakup jest wielu, a cena podbiła się już do ponad 100 złotych. Odwiedzających również nie brakuje i śmiem twierdzić że zakończy się na kilkunastu tysiącach odwiedzin.
Oczywiście dzisiejszy dzień w ogóle obfituje w dziwaczne przedmioty. Kupić możemy np. śnieg, na który będziemy musieli czekać tak długo, aż matka natura go prześle. Nagranie video w jakości HD ze zniszczenia starej komórki. Zwycięzca może wybrać sposób zniszczenia telefonu. Są też aukcje z takimi przedmiotami jak 1 gram soli, wykałaczka, zdjęcie pobrane z internetu, zestaw pięciu słomek, przepis na sowę z kominka czy karton morderca, który zabił Hankę Mostowiak.
Najbardziej żenujące w mojej ocenie są aukcje, na których oferuje się kolację, spacer, wypad na browar czy oprowadzanie po mieście. Kolacja ze studentem, który sam ją przygotuje, a później zabierze zwycięzcę na spacer. Dziewczyny, które wyskoczą na browar ze zwycięzcą czy oprowadzą po mieście. W tych przypadkach odnoszę wrażenie, że ludziom chodzi nie tylko o pieniądze na szczytny cel, ale także o coś więcej.
Też miałem kilka pomysłów na wystawienie aukcji, ale stwierdziłem, że oprócz wystawiających muszą być i kupujący. Dlatego w tym roku postaram kupić dla ściemy coś głupiego i wpłacić kilka złociszy na szczytny cel. Tym samym nie muszę wybierać się do miasta i szukać wolontariusza z puszką….
P.S.
Aukcja z nowym folderem została usunięta przez pracownika Allegro. Oto link
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=576678 .
Został wystawiony ponownie i znów został usunięty
Dziś jest dobry dzień, aby stanąć przed lustrem nago i popatrzeć na swoje ciało. Szczególną uwagę należy zwrócić na włosy, oczy, nos, usta, ręce, dłonie, palce a nawet na genitalia. Pewnie niejeden człowiek (może ty), a może ktoś stojący obok będzie chciał wystrzelić petardę, która z powodu wady fabrycznej, bądź źle ustawionej podstawy może wypalić komuś w twarz. Oczywiście powodów katastrofy może być więcej, a najprawdopodobniej dołączy do nich głupota spowodowana dużym spożyciem alkoholu i towarzystwo.
Możecie też sobie zrobić zdjęcie, w razie potrzeby będziecie mieć szansę popatrzeć na siebie z przed wypadku, bądź też przyda się ono lekarzowi przy rekonstrukcji twarzy. Doskonale wiem, że to co napisałem może wydawać się głupie i pozbawione sensu, ale jutro z pewnością w programach informacyjnych usłyszymy o tragicznych wypadkach związanych z sylwestrowym szaleństwem. Może gdyby ktoś przeczytał ta notatkę i zrobił sobie zdjęcie, zaraz potem zastanowiłby się, czy naprawdę warto szpecić swoje ciało. Szczególnie w przypadku gdy w grę wchodzi alkohol i głupota…
zdjęcie www.wp.pl
To na szczęście tylko fotomontaż, ale wcale tak nie musiało być.
Kilka miesięcy temu obejrzałem film krótkometrażowy zatytułowany „Co znaczy dziewica?”. Jak zwykle stacja Ale Kino! postarała się o dobry film, który nie dość, że dał mi odpowiedź na pytanie, to jeszcze rozbawił do łez. Wydaje mi się, że „mamusia” dobrze spełniła swoją rolę tłumacząc dziecku to, o co zapytało… Z resztą sami obejrzyjcie film.
Czy wiecie, że pierwszy silnik elektryczny, który zastosowany został w samochodzie wyprodukowano już w 1899 roku? Ciekawostką zapewne będzie też dla Was to, że jako pierwszy pokonał barierę 100 km/h. Zastanawiające więc jest, że przez tyle lat samochody z silnikami elektrycznymi nadal są wypierane przez te, z silnikami spalinowymi.
W czasach, gdy olej napędowy oraz benzyna drożeje w zawrotnym tempie, postanowiono powrócić do korzeni motoryzacji i rozwinąć silniki elektryczne. Przyjdą czasy, że tradycyjne paliwa będą niedostępne dla zwykłego Kowalskiego, ze względu na malejące zasoby surowców, a co za tym idzie – wzrost cen. Wprowadza się więc powoli samochody z silnikami elektrycznymi, które nie są jeszcze na tyle doskonałe, by przekonać użytkowników do zakupu. Największym ich problemem sA akumulatory, które mają niewielką pojemność co sprawia, że przejechanie ponad 100 km na jednym doładowaniu to już wyzwanie. W dodatku akumulatory nie są zbyt trwałe i co kilka lat trzeba je wymieniać. Problem w tym, że koszt takiego akumulatora często przekracza 50% wartości całego samochodu.
Dlatego to właśnie konstruuje się pojazdy hybrydowe, w których to silnik spalinowy wspomagany jest przez silnik elektryczny. Pomaga to zaoszczędzić paliwa w warunkach miejskich, gdzie przeciskanie się przez korki zmniejsza jego zużycie, przełączając się na zasilanie akumulatorem. Jednak i to rozwiązanie nie jest do końca dobre. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że niewiele jest stacji, na których możemy naładować pojazd, w dodatku proces ten trwa dość długo.
Znajda się też tacy, którzy rewolucję w dziedzinie napędu widzą silniki wodorowe. Jest to wyjątkowo ekologiczny silnik, bo w wyniku jego spalania powstaje czysta woda. Można go tankować tak szybko jak paliwa tradycyjne, a do tego mamy go pod dostatkiem w oceanach. Problemem jest jednak to, że gdyby większość użytkowników przerzuciła się na tego typu samochody z silnikami wodorowymi, mielibyśmy prawdopodobnie wielki deficyt wody.
Podobnie ma się sytuacja w przypadku silników elektrycznych. Choć dziś prąd wydaje się być tanim paliwem, to jednak gdyby został on wykorzystywany na tak dużą skalę jak ropa, prawdopodobnie cena energii elektrycznej wzrosłaby do wymiarów niebagatelnych. Elektrownie nie wytrzymywałyby przeciążeń, a nałożona akcyza i podatki spowodowałyby brak chętnych na tego typu pojazdy.
Na Uniwersytecie w Tulane w Stanach Zjednoczonych Ameryki trwają wszelkiego rodzaju próby i testy, by wykorzystywać makulaturę do produkcji ropy.
Badacze pod kierownictwem profesora Davida Mullina odkryli szczep bakterii, zwany TU-103, który karmiony papierem wytwarza alkohol butylowy. Obecnie związek stosowany jest jako rozpuszczelnik lub składnik perfum, ale jeśli uda się wykorzystać bakterie na skalę przemysłową, stanie się idealnym biopaliwem. Spala się bowiem identycznie jak benzyna i w przeciwieństwie do obecnie używanych biopaliw mozna go wlewać do baku bez potrzeby modyfikowania silników i pojazdów.
I choć to rozwiązanie wydaje się być wielką ciekawostką i pewnie olbrzymim odkryciem, to jednak używany na tak dużą skalę zapewne nie przyniesie korzyści zwykłemu śmiertelnikowi, tylko wynalazcom i pośrednikom. Jak świat długi i szeroki, wszelkie nowinki techniczne i wynalazki powstają dla pieniędzy, bo to jest motorem napędowym pomysłowości i działania. Z jakiego źródła energii byśmy więc nie skorzystali i tak za niego zapłacimy słono.
Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :)
W skrócie - na ulice!!!...