Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem stworzenia nowego bloga. Pomysł jednak wydawał się na początku wielkim niewypałem, bo tworzenie czegoś zupełnie nowego, nie dbając o stare nie miałoby sensu. Często jednak spora część moich powstających wpisów nigdy nie ujrzała światła dziennego, bo nie chciałem publikować samego zdjęcia, pliku video, krótkiego cytatu, czy linku do innej strony. Postanowiłem więc stworzyć małego bloga, który będzie lekki, szybki i przyjemny.
Lekki, bo na wesoło, interesująco a gdy zajdzie potrzeba, to na poważnie. Szybko, bo krótko zwięźle i na temat. Przyjemnie, bo na tematy o których wielu myśli, ale niewielu się wypowiada. Wpisy to czasami dwa, trzy a w razie potrzeby cztery zdania. Nie braknie zdjęć nie tylko mojego autorstwa, ale i tych wyszperanych w internecie. Fajna muzyka, śmieszne teksty w formacie mp3, czy chociażby dające do myślenia cytaty i aforyzmy. Pomyślałem tez o plikach video z Youtube czy Vimeo.
Skoro działać będzie jako mini blog KURDU.PL’a, to będzie również całkiem prywatnie i dość często. Ślina czasami niesie różne słowa na język, więc dlaczego miałbym tego nie opublikować? Właśnie w celu częstej publikacji niewielkich treści powstał do życia nowy projekt. Paradoksalnie mały blog zyskał wyższy status – Lord, niż większy blog o niższym statusie – Kurdupel. Zainteresowanych zapraszam pod adres –
LordPress.pl
P.S.
W prawym menu w zakładce „Mini Blog” widoczne są tytuły ostatnich pięciu dodanych wpisów, które bezpośrednio przenoszą do danej notki.
KURDU.PeL życzy wszystkim czytelnikom, odwiedzającym i podglądającym blog, a także wszystkim tym, którzy tu dopiero dotrą oraz tym, którzy nigdy tu nie wejdą – wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia! Abyście w ten magiczny dzień spotkali się z rodziną, dostali ogrom prezentów, ale przede wszystkim życzę Wam duuuuuużo zdrowia, bo jak wiecie, resztę można kupić. A…
…z okazji Nowego Roku życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Abyście nie mieli zmartwień, aby w pracy dobrze wyglądała wypłata, a w szkole oceny. Zdrowie to podstawa, więc życzę Wam i Waszym Rodzinom jak najlepszego zdrówka. Jeśli macie jakieś noworoczne postanowienie, abyście wytrwali w nim do końca… Oczywiście życzę również Wam jak i sobie, abyśmy w nowym roku jeszcze bardziej licznie mogli spotykać się na blogu KURDU.PL’a…
Mały KURDU.PeL
Od dziś co jakiś czas, przedstawiać Wam będę po kolei swoją prywatną kolekcję filmów grozy. Od kilku ładnych lat zbieram filmy z gatunku horroru na DVD oraz VHS i chciałbym się ta kolekcją pochwalić. Jako, że w rzeczywistości niewielu o niej wie, teraz będę mógł swoje opinie o danym filmie publikować tutaj i przedstawić ją szerszej „publiczności”. Co jakiś czas pisał będę swoją recenzję na temat danego tytułu i umieszczał je będę w dziale „kolekcja filmów”.
Aby nie zaśmiecać tym samym głównej strony bloga, wpisy pojawiać się będą tylko w swojej kategorii. Wyświetlane one będą alfabetycznie na jednej podstronie tak, aby łatwo było znaleźć daną pozycję. Dla tych jednak, których interesować będą wpisy właśnie z tej kategorii, polecam zerknąć na menu po prawej stronie na samym dole. Znajdziecie tam trzy ostatnio opisane filmy. Jeśli chcecie zerknąć na stronę ze spisem filmów, w menu po lewej stronie tuż pod kategoriami znajdziecie kolekcję filmów.
Nie lubię kupować filmów o nieznanych mi tytułach lub takich, których nie oglądałem. W czasach, gdzie niezależne kino rozkwita, często można zakupić produkt nie mający żadnej wartości. Dlatego też, pod każdym z wpisów znajdziecie bezpośredni odnośnik do danego filmu, który możecie pobrać i obejrzeć zanim postanowicie go zakupić. To waśnie do takich celów służy mi chomik, choć korzystam z niego rzadko. Często jednak swoją kolekcję opieram na filmach, które oglądałem w przeszłości.
Pamiętacie jak dwa lata temu Janusz Palikot nazwał ówczesnego prezydenta Lecha i jego brata Jarosława Kaczyńskich kurduplami? W ocenie sądu użycie tego stwierdzenia, mimo iż ma ono szlachetny wywodzący się z języka francuskiego i odnoszący się do Napoleona Bonaparte rodowód, użycie go w dniu dzisiejszym, w naszych realiach, nie tylko wobec głowy państwa, ale wobec każdego człowieka traktować należy jako obelgę – argumentował sędzia Piotr Romański.
Ja jakoś będąc KURDU.PL’em nie czuję się urażony, a wręcz przeciwnie – jestem dumny i czasami nawet większy niż Napoleon!
Poprzedniej nocy stanąłem przed niezłym dylematem. Gdy kładłem się spać usłyszałem jakiś dziwny stukot na panelach podłogowych. Zbagatelizowałem ten dźwięk myśląc, że coś mi się przesłyszało. Za chwilę znów to usłyszałem… Ściszyłem telewizor i czekałem na następny krok przeciwnika. Tym razem usłyszałem jak gryzoń żre mi meble. Zastanawiałem się, czy mam w domu jakąś łapkę na myszy lub trutkę. Niestety ani jedno ani drugie. Na szczęście, na dworze kręciła się moja tajna broń – kot. Poleciałem po niego i czekałem na finał akcji. Niestety kotek wolał się położyć. Co prawda mysz ani drgnęła. Sam nie wiedziałem gdzie teraz się znajduje.
Skoro kot nie pomógł, sam postanowiłem jej poszukać. Po przewaleniu całego pokoju do góry nogami nie znalazłem jej, ale zauważyłem ślady pobytu – bobki. Mysz spryciara przeniosła się do kuchni, gdzie mogla w zlewie znaleźć krople wody i okruszki chleba. Gdy zobaczyłem na stole kuchennym mysią kupę, wiedziałem że przegięła ona pałę na wszelkim froncie.
Zakupiłem trzy łapki na myszy i ustawiłem je we wszystkich miejscach, w których odkryłem jej ślady. Po dwóch dniach zobaczyłem myszkę, która dała się złapać. Efekt był taki:
Niestety zdjęcia nie są najlepszej jakości ;(