Chcę wszystkim uczącym się dzieciakom i młodzieży, złożyć najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia zaczynającym się rokiem szkolnym. Za żadne skarby nie chciałbym wrócić do lat szkolnych, wstawać rano z zepsutym humorem, przeciskać się na szkolnych korytarzach i znosić presję złośliwych nauczycieli, którzy z przyjemnością pytali tych, którzy nic nie umieją. W dodatku czekanie na spóźniające się i przepełnione autobusy też nie należy do przyjemności.
Przed Wami ciężkie czasy, bo do wakacji jest bardzo daleko. Trzymajcie się mocno i nie dajcie się usadzić nauczycielom, którzy czerpią z tego satysfakcję. Oby do czerwca!













04 września, 2009 {18:59}
A ja najbardziej współczuję tym co w tym roku szkolnym muszą zdawać maturę z matematyki…!!