281
nie, 05 lut 2012

Polityka

Obok tematów politycznych nie można przejść obojętnie. W końcu to my jesteśmy pracodawcami polityków…


Styczeń 2012

Ważą się Losy Internetu?

W ostatnim czasie głośno jest o atakach hakerów na strony internetowe polskiego rządu. Ma to związek z chęcią podpisania przez nasz rząd umowy ACTA, której celem jest ustalić międzynarodowe standardy w walce z naruszeniami własności intelektualnej. Wcale się nie dziwię, że taki pakt powstaje, bo artyści rzeczywiście okradani są z tego, co robią. Gdyby ktoś wszedł na Waszą posesję, pewnie nie chcielibyście, żeby ukradł Wam samochód, a jeśli tak by się stało, to pewnie żądali byście kary dla złodzieja. Podobnie jest w przypadku, gdy okradamy innych pobierając muzykę, film czy program komputerowy.

Choć na swoim blogu również podaję linki do utworów, na które nie mam licencji, to jednak jestem zdania, że powinno się ten proceder ukrócić. Im jestem starszy tym bardziej rozumiem, że w ten sposób zabieram pieniądze twórcy, po drodze różnym pośrednikom, a na końcu rządowi, nie płacąc VAT-u. Oczywiście nie martwię się tak do końca tymi, którzy mają dużo kasy, lecz tymi, którzy mają jej mało. Wyobraźmy sobie, że wszelkiego rodzaju programy komputerowe w formie pirackiej znikają z sieci. Co się wtedy stanie? Dla części polaków, komputer będzie urządzeniem luksusowym. Zakup oryginalnego Windowsa to koszt kilkuset złotych, kilku programów w tym graficznych, to już koszt kolejnych setek, a nawet tysięcy złotych.

Wydaje mi się, że w sytuacji, w której „piracki” i dzięki temu „śmieciowy” internet by znikł, powinno to pociągnąć za sobą obniżkę cen tych produktów. Jeśli z tego powodu popyt na te towary byłby zwiększony, to można by ceny obniżyć, albo po prostu uczciwie dostosować je do najniższej pensji w danym kraju. Dawałoby to jakąś szansę na wyrównanie przepaści między krajami bogatymi i biednymi. Oczywiście programy te można by w takim przypadku dostosować tak, że licencja byłaby ważna tylko dla obywatela kraju, w którym została zakupiona.

Jest też inna strona piractwa. Przede wszystkim chodzi o muzykę. W naszym kraju piractwo odgrywa tak dużą rolę, że nawet sklepy z oryginalnymi płytami CD czy DVD niemal nie istnieją. Najlepszym przykładem jest moje miejsce zamieszkania. W małej wiosce, w której mieszkam nie ma żadnego sklepu muzycznego, a nawet w oddalonym o 10 km 15tysięcznym miasteczku też takowego nie ma. Aby kupić oryginalny produkt, muszę się udać do 80tysięcznego miasta oddalonego o 40 km, lub do oddalonego o 80km ponad półmilionowego, w celu zwiększenia wyboru.

Trzeba też sobie powiedzieć szczerze, że ich cena jest odstraszająca. Zakup całego albumu za 60 zł, na którym dwa utwory mnie interesują, to zbyt wiele. Powiedzmy to sobie szczerze. W naszym kraju sklepy z muzyką mp3 kuleją. Jest mały wybór, a ceny wzięte z kosmosu. Kosztują one między 2 a 7 złotych. Okazuje się, że cena pliku mp3 nie jest wcale niższa niż ta na fizycznym dysku CD. Jeśli jednak powstałby wielki zbiór muzyki, w którym ceny byłyby rozsądne, wybór bez limitu, to jestem jak najbardziej za takim rozwiązaniem. Podobnie powinno być z książkami, filmami czy choćby zdjęciami.

Powinno się też zwrócić uwagę na wielkie serwisy internetowe, które służą jako dyski. Użytkownicy dodają pliki nie posiadając licencji, które można swobodnie pobrać. W takim przypadku, to użytkownik który wgrał plik i ten który go pobrał ponosi odpowiedzialność karną. O dziwo ten, który zarządza serwerami i stroną, który dzięki temu na reklamie zarabia miliony złotych miesięcznie nie ponosi żadnych konsekwencji. Ja publikując kilka mp3 na zakupionym serwerze, dostałem ostrzeżenie od administratora, że jeśli w ciągu 14 dni nie usunę plików, moje konto zostanie bezpowrotnie usunięte, a pieniądze które zapłaciłem, nie zostaną zwrócone.

Gdybym więc miał możliwość obniżyć ranking obecnego internetu, obniżyłbym go do poziomu śmieciowego. Skala piractwa w ostatnich trzech latach wybuchła niesłychanie. Jeszcze kilka lat temu w internecie można było poczytać tekst z pliku tekstowego, dziś to wielka spiżarnia rzeczy kradzionych. Zabrnęło to wszystko tak daleko, że dziś zmienienie tego stanu powoduje społeczne oburzenie. To niebezpieczny moim zdaniem trend, który powinien być zgaszony już na samym początku ery internetu.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gwar
  • Spis.pl
  • Co-Robie.pl
  • Grono
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Kategoria: Polityka / Komentarze: (0)


Styczeń 2012

Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Wszystkie media zajmujące się biznesem i polityką, huczą i informują o gwałtownie rosnących cenach paliw. Olej napędowy w cenie 6 zł niedługo nie powinna zdziwić nikogo. O dziwo, zastanawiający jest fakt, że ceny nie dość że zmieniają się z dnia na dzień, to jeszcze nie widać do końca podstaw takiej sytuacji. W czasie nawiedzenia kryzysu globalnego, który przybył w 2008 roku, baryłka ropy kosztowała na Amerykańskich rynkach blisko 150$. Wtedy, cena paliwa sięgała mniej więcej kwoty 3,50 do 4,00 złotych. Dziś, gdy baryłka ropy kosztuje 111$ czyli o 30% mniej, jego cena na stacjach paliw jest wyższa o 70%.

Skoro mówimy już o potężnym biznesie. O dziwo, ropą zarządzają prywatne firmy, osoby itd. Pieniądze przeznaczają na kupowanie klubów piłkarskich, kupowanie zawodników po astronomicznych cenach i płacenie im pensji, których wysokości nie sięgają nawet moich wyobrażeń. Cena paliwa za baryłkę rośnie, bo przewodniczący Parlamantu Europejskiego na publicznych forum wygłosił swoje obawy dotyczące Libii. Tsunami, które dotknęło Japonię w ubiegłym roku, choć fizycznie nie miało wpływu na mój dom, to ma już wielki wpływ na mój portfel. Prezydent Iranu chcąc postraszyć Amerykanów i Europejczyków, że mniejszy wydobycie ropy, wystarczy że to powie i nic nie zrobi. Rynki oszaleją i my za to zapłacimy.

Jest też sprawa naszego rządu, który widzi, że ludzie mimo drastycznych podwyżek cen czy to paliw czy żywności, nie reaguje frustracją i manifestacjami. Podbija więc co chwilę ceny akcyz na paliwo, szczególnie Diesela, który jest wykorzystywany w każdym przemyśle jak i przez prywatnych odbiorców. Rząd łata dziurę budżetową przykrywając swoje nieudolne sprawowanie władzy. Wmawia się nam, że pieniądze te przeznacza się na budowanie dróg, szczególnie autostrad, które jak się okazuje są wyrobem autostrado-podobnym, należą do prywatnych przedsiębiorców i w dodatku musimy zapłacić za przejazd.

Cena paliw nie zależy więc od tego ilu jest jego odbiorców, czy maleje popyt czy nie. Cena zależy od okradającego nasze portfele rządu, Tsunami w Japonii, wojnie w Libii, wycofanie się wojsk Amerykańskich z Iraku, tąpnięcie w kopalni Wujek, słowa ministra, czy ilości transferów w Manchesterze City. Jeśli w ten sposób ma wyglądać dalszy ciąg globalizacji, to jestem za jego rychłym upadkiem…

Dodaj do:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gwar
  • Spis.pl
  • Co-Robie.pl
  • Grono
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Kategoria: Polityka / Komentarze: (1)


Grudzień 2011

Faktura za Seks

Pan Janusz Palikot słynie z różnych wypowiedzi. Zazwyczaj porusza problemy, które stanowią dla nas polaków i zapewne wielu polityków temat tabu. Stara się rozwiązywać problemy lub sprawy, które są i istnieć będą, ale dzięki którym mogą skorzystać wszyscy. Mówi się, że prostytucja to najstarszy zawód świata. Ile więc można by było na tym zarobić, gdyby opodatkowany i zalegalizowany był od tak dawna? Może nie byłoby kryzysu?

Wystawianie faktur za usługę seksualną, łączyłoby się z zarejestrowaniem działalności, a co za tym idzie płaceniem składek emerytalnych oraz VAT. W zamian, kobieta lub mężczyzna zajmujący się tym fachem, byliby normalnie ubezpieczeni i wliczałoby się ich czas pracy do emerytury. W dodatku musieliby przechodzić regularne badania, dzięki którym można by ustrzec potencjalnych klientów przed chorobami.

W Holandii, w kraju o wielkości ponad 16 milionów mieszkańców, zarabia się na tej branży 700 milionów euro rocznie. Przy dzisiejszym kursie walut w przeliczeniu na pln to ponad 3 miliardy złotych. W Polsce ten proceder też obraca dużymi pieniędzmi, więc dlaczego ten pomysł byłby zły?

A no dlatego, że w przypadku zalegalizowania takiej działalności, dawałoby się tym samym przyzwolenie na takie działania. Wielu ludzi bez względu na wiek mogłoby przez to zrozumieć, że skoro nie ma normalnej pracy, można by zarabiać „sprzedając ciało”. Dziś jest to proceder nielegalny i strach jest nie tylko przed chorobami, ale także instytucjami hamującymi zapędy zdesperowanych ludzi.

Po drugie, po legalizacji prostytucji mogłoby się okazać, że Polska to jedyny kraj, w którym ten „problem” nie występuje. Kto chciałby się przyznać, że pracuje w burdelu lub wykonuje usługi seksualne na telefon? Kto by też chciał płacić ZUS i inne składki, skoro do tej pory świetnie mu się powodziło bez rachunków?

Skoro jedyną korzyścią ma być tylko wyłudzenie pieniędzy od ludzi zajmujących się tym fachem, to mówię temu nie. Doskonale wiadomo, że na górze podzielą się pieniędzmi, a prostytucja nie będzie już problemem skrywanym przed ludźmi, lecz wyjdzie na ulice. Nie chciałbym aby moje dzieci (których nie mam) widziały kobiety szukające okazji by zarobić parę groszy. Nie wiedziałbym co mam im odpowiedzieć gdyby zapytały, kim one (oni) są? Skoro chodzi tylko o wpływy do budżetu państwa, to musi kryć się za tym katastrofa…

Dodaj do:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gwar
  • Spis.pl
  • Co-Robie.pl
  • Grono
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Kategoria: Polityka / Komentarze: (0)


Listopad 2011

Kara Śmierci

Kurdupel z PiS-u, który nie ma ze mną nic wspólnego, stara się wnieść do sejmu nową ustawę, która da możliwość polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, niesprawiedliwie osądzać winnych. Wprowadzenie kary śmierci bez względu na dokonany czyn, uważam za nie cywilizowany krok, a już z pewnością nie zgodny z katolickimi standardami. Właśnie za partię polskich katolików uważany jest PiS. Nawet ojciec Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja wychwala swojego drugiego Boga – Kaczyńskiego. Ale czy ten czasami nie zapomniał o piątym punkcie „kodeksu” przykazań?

Karę śmierci uważam za bezsensowną z bardzo wielu powodów. Najważniejszy z nich to ten, że odbywający karę i czekający na wyrok zwyrodnialec, zostanie pozbawiony cierpienia. Śmierć to najlepsza ucieczka od dożywotniego siedzenia w ciasnej i przeludnionej celi. Po co więc ułatwiać „życie” skazanemu na dożywocie, a następnie karę śmierci? Uważam też, że dla ludzi, którzy z wyjątkowym okrucieństwem pozbawili życia innych, powinno się stworzyć piekło na Ziemi. Wybudowanie więzienia o wyjątkowo ostrym rygorze, zmuszanie do ciężkich i syzyfowych prac, szybko by ich skruszyło.

Można by ich ciężką pracę połączyć z pożytecznym. Wynajmowanie więźniów do ciężkich prac społecznych, za które zarabialiby pieniądze. Te z kolei powinny być dożywotnio przesyłane na konta rodzin ofiar.

Pewnie zdarzyło Wam się obejrzeć programy z cyklu „Za kratkami”, czy „Najcięższe więzienia” na National Geographic Channel. W programach dokumentalnych pokazuje się życie więźniów, którzy mają bardzo dobre warunki. Gangi, grupy i inne zboczenia rządzą, handlują, mordują i nie można na to nic poradzić. Tytuły tych programów nawiązują raczej do tego, że w tych więzieniach siedzą niebezpieczni ludzie, a nie dlatego, że są to najcięższe kolonie karne. A wystarczyłoby odpowiednio zmęczyć morderców, a wtedy z pewnością nie chciałoby się im popełniać kolejnych przestępstw.

Pan Kaczyński często powtarza w mediach, że żyjemy w kraju „mało demokratycznym”. Próbuje więc wprowadzić swoje barbarzyńskie sposoby, by można było porównać nas z Białorusią, gdzie kara śmierci nadal obowiązuje. Dlatego to właśnie bałbym się oddać głos w wyborach parlamentarnych na PiS i prezydenckich na Kaczyńskiego. Ten z pewnością swoje zwycięstwo zacząłby od podskoków do Putina, co przełożyłoby się na złe stosunki handlowe. W dodatku pakowałby do więzienia kogo popadnie i nakazał wydawać wyroki śmierci. Tak właśnie kojarzy mi się niezrównoważony człowiek, który w dodatku będący politykiem staje się niebezpieczny dla całego społeczeństwa.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gwar
  • Spis.pl
  • Co-Robie.pl
  • Grono
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Kategoria: Polityka / Komentarze: (0)


Listopad 2011

„Dzień Niepodległości”

Kto chce, gdzie chce i o której chce, może manifestować składając wcześniej papiery w urzędzie. Grupy społecznie nienawidzące poglądów innej, zaczynają swój przemarsz w tym samym miejscu. Przydzieleni do pilnowania porządku są policjanci z całego kraju. Dochodzi do manifestacji, pobić, niszczenia chodników, samochodów i ogólnie mienia. Przed kamery wychodzi znana osobistość i mówi coś w stylu – „Konstytucja każdemu w tym kraju zezwala na manifestowanie i nie możemy nic zrobić, bo dochowaliśmy wszelkich starań, aby prawa nie złamać”.

Skoro więc wszelkie osoby, a później media powołują się na konstytucję, przez którą pozwolono na manifestowanie 23 grupom pojebów, w ilości kilkunastu tysięcy, którzy zaczynają swój przemarsz w centrum miasta, blokując drogi chodniki i niszcząc wszystko co popadnie, to ja mam gdzieś taką konstytucję. Skoro chroni ona wynaturzenia społeczne, a później pozwala na pokazanie ich siły, to nie widzę sensu, aby nasz kraj miał konstytucję. Przemarsz tych ludzi powinno się organizować gdzieś na drogach miedzy polami, a rolnicy wcześniej powinni ubezpieczyć swoje uprawy. Wypuścić dzicz do lasu i przede wszystkim nie nagrywać ich poczynań, bo teraz pewnie po „masakrze” w Warszawie większa część debili poleciała do domu nagrać swoje osiągnięcia.

Jestem wielce zdziwiony, że konstytucja zamiast chronić ludzi ode złego, chroni wandali. A może po prostu człowiek zawinił i znad interpretował przepis, aby chronić własny tyłek? Zamiast więc cieszyć się z 93. rocznicy uzyskania przez nasz kraj niepodległości, mówiono wczoraj niemal tylko o działaniach policji w centrum Warszawy.

O dziwo o tym problemie mówiło się wczoraj, rok temu, dwa lata temu… Problem ten za pewne i za rok nie zostanie załatwiony, bo nasi politycy jak zwykle są bezradni w takich sytuacjach. My, jako obywatele płacić będziemy z własnych kieszeni za remont zdemolowanych ulic, a w nasze wspólne święto, zamykać będziemy się w domach, by chronić się od manifestujących szwabów i zdemoralizowanych ludzi.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Blip
  • Twitter
  • Śledzik
  • Wykop
  • Gwar
  • Spis.pl
  • Co-Robie.pl
  • Grono
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • del.icio.us

Kategoria: Polityka / Komentarze: (0)


Str. 1 z 41234

08 stycznia 2012
Aukcje dla WOŚP

Blog / (0)

10 stycznia 2012
Cyfra+ z Cenami do Góry

Media / (0)

02 grudnia 2011
Losowanie Grup Euro 2012

Sport / (0)

21 maja 2011
Wymówienie Umowy Cyfry+

Rada / (0)

17 stycznia 2012
Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Polityka / (1)

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :) W skrócie - na ulice!!!...

Tak tak, w Polszy jest miejsce tylko dla lewackich telewizji. P.S. Nigdy nie widziałem ani jednego programu tv trwam....

Mnie ta akcja wcale nie przypadła do gustu....

„Krzyk 4″
Scream 4
USA, 2011
Rez: Wes Craven
„Dom 2 – Następna Historia”
House II: The Second Story
USA, 1987
Rez: Ethan Wiley
„Opętani”
The Crazies
USA, 2010
Rez: Breck Eisner
Serwis istnieje 1024 dni (17/04/2009), posiada 281 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka