318
sob, 19 maj 2012

Tag -> ekonomia


Wrzesień 2011

Sposób na Nielegalne Wysypiska Śmieci

Kilka miesięcy temu słyszałem o planach mojej gminy na pozbycie się problemu przybywających śmieci w lesie. Wpadł ktoś na pomysł, który uważam za dość dobry i mogący pomóc lasom w utrzymaniu czystości. Każdy mieszkaniec gminy będzie obarczony „abonamentem śmieciowym”. Za każdego mieszkańca zameldowanego w domu pobierana będzie opłata. W gospodarstwie domowym, w którym mieszka 6 osób, ustalona będzie stawka sześć razy wyższa niż w domu, w którym mieszka jedna osoba. Oczywiście adekwatnie do ilości mieszkańców i wysokości opłat ustawionych będzie więcej koszów.

Do tej pory jest tak, że kilkuosobowa rodzina posiada jeden kosz, a są i tacy, którzy nie mają go w ogóle. To właśnie ci ludzie najczęściej pozbywają się śmieci w sposób nielegalny, wyrzucając worki z odpadami do przydrożnych rowów bądź lasów.

Oczywiście wszystko ma swoje drugie dno – portfel. Chodzi oczywiście o pieniądze, które trzeba będzie za to płacić. W mojej gminie mówi się, że kwota za jednego mieszkańca wynosić będzie między 13-16 zł na miesiąc. W przypadku mojego domu, gdzie mieszkam tylko z ojcem opłata ta nie będzie zbyt sroga. Ale w gospodarstwie 6 osobowym, opłaty będą o wiele wyższe. Jeśli każdy będzie płacić za siebie, to też nie widzę problemu, ale jeśli trzeba będzie z jednego portfela wyciągać pieniądze za wszystkich mieszkańców, nastroje z pewnością się pogorszą.

Pieniądze, które w tej chwili wpłacam bezpośrednio na konto firmy wywożącej śmieci, po zmianach wpłacane będą na konto Urzędu Gminy. Ciekawe, czy to czasem nie będzie tak, że na drodze między klientem a firmą stanie pośrednik (Urząd Gminy), który będzie część pieniędzy przejmował na własne cele.

Sama idea stworzenia takiego systemu pozbywania się odpadów z pewnością uchroni część lasów od walających się śmieci. Worki z papierami, pieluchy, butelki z pewnością będą w lasach zanikać, gorzej jednak będzie z rzeczami wielkogabarytowymi. Wersaliki, lodówki czy telewizora i tak nie wyrzuci się do kosza, wylądują więc tam, gdzie się za nie nie płaci. Co prawda telewizor i lodówka powinny zostać zutylizowane przez firmę, która się tym zajmuje. Jednak doskonale wiem jak z tym jest, szczególnie w małych miejscowościach. Firm czy składowisk do takich odpadów nie ma, a nie wierzę, że ktoś zawiezie je do oddalonego o prawie 100 km Poznania.

Pomysł na przymusowe posiadanie koszy na śmieci uważam za strzał w dziesiątkę. Ustalanie ilości koszów w zależności od ilości mieszkańców domu, również uważam za dobry. Pobieranie opłaty za każdego mieszkańca też uważam za sprawiedliwy. Martwię się tylko, czy wielodzietna rodzina będzie w stanie zapłacić za śmieci np. 100 zł miesięcznie?

Kategoria: Blog / Komentarze: (0)


Lipiec 2011

Piraci z Somalii

Nie raz w mediach zdawano relacje z porwań statków u wybrzeży Somalii. Ludzie, którzy cierpią głód i biedę ładują do niewielkich łodzi broń i amunicję i wypływają na szerokie wody, by móc przechwycić statek wraz z załogą i wartościowym towarem. Często okup liczony jest w milionach dolarów, a statki wraz z towarem i załogą czekają na uwolnienie kilka miesięcy. Biedacy, którzy decydują się na piracki fach mówią, że zmusiły ich do tego statki obcego pochodzenia, które z powodu połowu ryb na dużą skalę sprawiły, że nie mają już czego łowić.

Przeprowadzone wywiady telewizyjne bezpośrednio z piratami pokazują, że ci ludzie rzeczywiście klepią biedę. Choć sama nazwa pirat kojarzy się z wielkim facetem, silną ręką, mieczem i opaską na oku, to jednak somalijscy piraci wyglądają jak obraz nędzy i rozpaczy. Chudzi, słabi i zdesperowani w swoich działaniach. Nie atakują by zabijać i ograbić, lecz starają się wejść na pokład i przechwycić stery.

Jak to w życiu bywa, biznes goni biznes i ubezpieczyciele zwietrzyli świetny interes. Armatorzy statków często wykupują drogie ubezpieczenia, a nawet decydują się na prywatną obronę, zabierając ze sobą uzbrojonych po zęby ochroniarzy gotowych do otwarcia ognia. To oczywiście sprawia, że większe koszty towaru ponosi konsument, by skosztować np., egzotycznych owoców.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Unia Europejska fraz ze Stanami Zjednoczonymi postanowiły chronić statki u wybrzeży Somalii. Jak się okazuje, pomoc ta jest nie tylko kosztowna, ale i nieskuteczna. Jak nazwać akcję łapania piratów, skoro po zatrzymaniu łodzi z piratami, odebrano im tylko broń puszczając ich wolno? Dzieje się tak, ponieważ prawo nie zabrania posiadania broni na wodach międzynarodowych, a skazanie ludzi płynących statkiem nie przyłapanych na gorącym uczynku jest niemożliwe.

Gdyby tego było mało, w programie dokumentalnym „Polowania na piratów” pokazano akcję, w której po odebraniu broni, dali niedoszłym piratom kanapki, kawę i ciasteczka. Ba, ustawili im nawet GPS-a, by mogli bezpiecznie z powrotem trafić na ląd. Akcja wyglądała wręcz śmiesznie, bo zamiast przechwytywać tych ludzi daje im się jeszcze w nagrodę posiłek i wskazuje drogę do domu. To jakieś szaleństwo pozbawione sensu. Koszty wysyłania załogi i statków na tego typu akcję pochłaniają miliony dolarów, by ci w dodatku nie skutecznie działali.

Skoro skutecznośc akcji wysyłania wojskowych okrętów w okolice Somalii okazały się nieskuteczne to wydaje się, że lepiej by było, gdyby żołnierze pływali na statkach transportowych i w razie akcji na gorąco łapali piratów? To chyba jedyne dobre rozwiązanie, bo na zmianę prawa tak, by mogło być skutecznie nie ma co liczyć. To właśnie są problemy rozwiniętej demokracji.

Kategoria: Polityka / Komentarze: (0)


Lipiec 2011

Skrypt „Milion Pikseli”

Kilka lat temu, młody odważny człowiek wpadł na przedziwny pomysł. Zastanawiał się przez całą noc jak zarobić pieniądze prowadząc stronę internetową. Po całonocnych przemyśleniach postanowił wykorzystać projekt, który przyniósł mu w kilka miesięcy pieniądze w wysokości miliona dolarów. Sprzedawał na swojej stronie internetowej miejsca reklamowe, dzieląc ją na milion pikseli. Za każdy piksel pobierał opłatę w wysokości jednego dolara. Najmniejsza powierzchnia reklamowa jaką można było zakupić to wielkość 10×10 pikseli, co dało koszt w wysokości 100 dolarów. Tym, którzy nie wiedzą jaka to wielkość podpowiem – mniej więcej tyle co kratka w zeszycie.

Po ogłoszeniu tej wiadomości w mediach, wielu chciało ten sam projekt wprowadzić u nas – w Polsce. A to, że Polska to nie Stany Zjednoczone wie chyba każdy, więc osiągnięcie podobnego wyniku nie wchodziło w rachubę. Znaleźli się jednak ludzie chcący osiągnąć to co Amerykanin, ale się nie udało. Gdyby dziś ktoś chciał spróbować swoich sił, to zapraszam do pobrania odpowiedniego skryptu umożliwiającego wybranie miejsca reklamy, wgrywania obrazka, automatycznego płacenia, prowadzenia bloga, newslettera itd.

Pobierz skrypt, klikając na obrazek

Kategoria: Pobierz / Komentarze: (0)


Lipiec 2011

LinkLift Upadł?

System sprzedaży linków „LinkLift” kończy swoja działalności w Polsce. Taka wiadomość dotarła do mnie na skrzynkę e-mail, ponieważ korzystam z ich usług. Od 1 lipca 2011 roku system nie sprzedaje już nowych linków, lecz kontynuuje sprzedaż tych, które już są wykupione. Powodem zawieszenia działalności jest nierentowność przedsięwzięcia.

Po przeprowadzeniu dokładnej analizy kosztów i korzyści, postanowiliśmy ograniczyć naszą działalność w Polsce z dniem 30.06.2011. Oznacza to, że po 30.06.2011 przestaniemy rezerwować linki na polskich stronach. Istniejące kampanie oraz odpowiednie linki będą utrzymywane i monitorowane, jak do tej pory.

Nie dziwię się, że w Polsce przedsięwzięcie jest nierentowne. Mała ilość zarejestrowanych stron, a większość z nich już niedziałających. Sam zastanawiałem się dlaczego oni tu jeszcze istnieją? Przyznać jednak muszę, że po ponad 1,5 roku korzystania z ich usług, byłem bardzo zadowolony. Zamówione linki za pośrednictwem serwisu LinkLift dało mi możliwość darmowego prowadzenia swoich stron internetowych oraz opłacenia serwera i starczyło jeszcze na lody. Przejrzysty panel, dość szybka wypłata środków i świetny kontakt z administratorem serwisu. Będzie mi ich brakować nie tylko jako serwisu przynoszącego korzyści materialne, ale także jako dobrze prowadzonego i świetnie zorganizowanego systemu.

Ponadto, po 12 miesiącach planujemy powtórnie przyjżeć się rynkowi i podjąć decyzję co do ewentualnego wznowienia.

Śmiem twierdzić, że „upadek” LinkLift na naszym rynku nie jest do końca prawdą. Kilka miesięcy temu dostałem od nich propozycję zmiany sprzedaży zwykłych linków, na sprzedaż linków w treści wpisów. Miała to być przede wszystkim lepiej opłacalna profesja dla wydawcy strony jak i samego systemu. Nie zgodziłem się na to rozwiązanie, ponieważ nie potrzebuję większych pieniędzy z tego typu działalności. Wystarczy, że pokryję koszty związane z prowadzeniem bloga i koniec.

Po wiadomości, że LinkLift kończy swoją działalności w Polsce, postanowiłem poszukać czegoś nowego. Trafiłem na system sprzedaży linków Linkolo.pl, który oferuje wszystko to, co oferował mi LinkLift (LL) kilka miesięcy temu. W dodatku serwis też wydaje się być dobrze zorganizowany, również jak w przypadku „LL” jest możliwość instalowania pluginu na różne systemy CMS.

Nie jestem pewien w stu procentach, że działalność Linkolo zastąpiła LinkLift, ale śmiem twierdzić, że to właśnie ten serwis w ciągu najbliższych 12 miesięcy zweryfikuje, który z nich pozostanie na naszym rynku.

Kategoria: Blog / Komentarze: (0)


Kwiecień 2011

Marihuana. Tak czy Nie?

W ostatnim czasie w sejmie wybuchła burza uczuć polityków wszystkich frakcji, na temat narkotyków. Pojawiła się bowiem ustawa, która da możliwość posiadania niewielkiej ilości marihuany na użytek własny, za co prokurator może odstąpić od procesu, ale nie musi. W tym przypadku musi stwierdzić, czy posiadacz miał „działkę” na własny użytek, czy na handel.

Z jednej strony ustawa wstrzyma proces pakowania do więzienia ludzi uzależnionych od narkotyku. Gdyby tak każdego posiadacza butelki alkoholu zamykano w wiezieniu, nie wyszłoby z tego nic dobrego. To handlarz nielegalnie przetworzonym alkoholem powinien siedzieć za grzechy. Podobnie jest w przypadku narkotyków i nie ważne do jakiej grupy się je zalicza – miękkie, średnie czy twarde.

W polityce bywa jednak tak, że legalność zależna jest od zysków. Alkohol zmienia świadomość i jest legalny. Papierosy niszczą zdrowie i również są legalne. Pamiętajmy, że za obie w/w używki płacimy akcyzę sięgającą 90% jej wartości. Niektórzy twierdzą, że gdyby nie palacze i wielbiciele alkoholu, Polski nie byłoby stać na emerytury dla Polaków. Obawiam się, że proces legalnego posiadania nielegalnego narkotyku jest pierwszym krokiem do całkowitego zalegalizowania tego procesu. To oczywiście dałoby wielkie zyski i po części zniszczyło nielegalnie zarabiających na handlu narkotykami. Z jednej strony po co pakować pieniądze mafii, jak można te same pieniądze wpłacić do budżetu państwa?

Dziś jednak wygląda to wszystko tak, że produkować marihuany nie wolno, sprzedawać nie wolno, ale można ją posiadać. To jest jakiś absurd. Teraz wystarczy jeszcze poczekać na czasy, w których nie wolno będzie produkować broni, handlować nią, ale będzie wolno ją posiadać i z niej zabijać. Dokładając do tego całe masy ćpunów będziemy mieć w Polsce drugą Amerykę. Oczywiście to daleka wizja, ale tą drogą chyba do tego dążymy.

Na koniec swojej nieco przesadzonej wypowiedzi chciałbym wziąć pod uwagę opinię lekarzy. Niektórzy twierdzą, że marihuanę można używać do celów leczniczych. Dobra, a czym jest amfetamina? Dla większości narkotykiem, a w medycynie pomaga ciężko chorym uśmierzyć ból. Moja nieuleczalnie chora mama dostawała morfinę na receptę i jakoś nie trzeba było wprowadzać legalności dla wymienionego specyfiku.

Powiedzmy sobie szczerze, w rządzie z pewnością pojawiła się grupa lobbująca za tym, by wprowadzić legalne posiadanie marihuany. Skoro będzie można legalnie posiadać ten specyfik, to z pewnością przybędzie też większa grupa fanów używki, a sprzedaż będzie kwitnąć. Choć nie mam jeszcze dzieci i nie wiadomo czy ten stan się zmieni, to jednak obawiam się jednego. Dziecko, które pokazać będzie mogło narkotyk rodzicom, policjantom i nic nie będzie można z tym zrobić, bo ma go na własny użytek. Wciągać się więc będzie w rządową ustawę, a później pójdzie w cięższe narkotyki. I okaże się, że z tych dobrych stron jakie miało przynieść wprowadzenie legalnego posiadania niewielkiej ilości marihuany, wprowadzimy do obrotu i świadomości Polaków zezwolenie na kolejną truciznę.

Kategoria: Polityka / Komentarze: ( 4)


Str. 4 z 6««23456

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

hahahaha...

Witam. Zapraszam do Nas, u nas statystyka wszystkich spotkań, a nie tylko wybranych typów. Można sprawdzić swoje typy pod kątem sieci neuronowej....

Niestety muszę się zgodzić z Kurduplem. Moja strona też początkowo została wyceniona na 450 zł. I co..po dwóch tygodniach dostałem identyczną informację że zmni...

„Dentysta”
The Dentist
USA, 1996
Rez: Brian Yuzna
„Bractwo Strażników Ciemności”
The Sentinel
1977 USA
Rez: Michael Winner
„Pogrzebany”
Buried
2010, Francja, Hiszpania, USA
Rez: Rodrigo Cortés
Serwis istnieje 1128 dni (17/04/2009), posiada 318 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka