318
sob, 19 maj 2012

Tag -> Internet


Styczeń 2011

Jak Dodać Avatar do Komentarza?

Czy chcielibyście, aby w komentarzach zamiast zwykłego pustego okienka pojawiał się Wasz avatar? Jeśli zdecydujecie się na to, to dodam jeszcze dobrą wiadomość. Korzystając z tego rozwiązania, nie będziecie musieli wgrywać za każdym razem obrazka, a pojawiać się on będzie automatycznie na większości blogów, które stosują możliwość wyświetlania avatarów. Do dzieła

KROK 1: Wejdź na stronę pl.gravatar.com/site/signup/ i zarejestruj się, podając swój adres e-mail. Pamiętaj, aby podczas rejestracji podać e-mail, którego używasz i który będziesz musiał/a później wpisywać w formularzu do komentarzy. To właśnie po wpisaniu adresu e-mail, automatycznie przypisywany będzie avatar przy komentarzu bądź na forum.

KROK 2: Odbierz wiadomość e-mail i aktywuj konto klikając na link aktywacyjny.

KROK 3: Dokończ proces rejestracji podając swoją nazwę użytkownika oraz hasło.

KROK 4: Po poprawnie dokończonej rejestracji, należy kliknąć link „Kliknij tutaj i dodaj jakiś obrazek!”.

KROK 5: Pojawi się możliwość dodania avatara z:
* Dysk twardy mojego komputera
* Obrazek umieszczony w Internecie
* Kamera internetowa podłączona do komputera
* Uprzednio wysłany obrazek

KROK 6: Po skorzystaniu np., z opcji „dysk twardy z mojego komputera”, wybierasz obrazek

KROK 7: Wgrany przez siebie avatar możesz przyciąć, lub zostawić go takim jaki jest. Po podjęciu decyzji klikasz przycisk „Przytnij i zakończ”.

KROK 8: Teraz musisz wybrać klasyfikację swojego avatara. Tutaj masz do wyboru cztery opcje:
- Gravatary skasyfikowane jako G są odpowiednie do wyświetlenia na wszystkich stronach wszystkim typom publiczności.
- Rated PG Gravatary skasyfikowane jako PG mogą przedstawiać niestosowne gesty, prowokacyjnie ubrane osoby, mniej obraźliwe wyzwiska lub łagodną przemoc.
- Rated R Gravatary skasyfikowane jako R mogą przedstawiać profanację, ostrą przemoc, nagość lub użycie narkotyków.
- Rated X Gravatary skasyfikowane jako X mogą przedstawiać ostre treści pornograficzne lub bardzo brutalną przemoc.

KROK 9: Po wybraniu w/w opcji proces dodawania avatara jest już zakończony. Teraz możesz dodawać komentarze podając zarejestrowany w serwisie e-mail i Twój avatar pojawiać się będzie automatycznie. Oczywiście masz możliwość zalogowania się ponownie w serwisie i zmiany avatara na nowy, lepszy czy ciekawszy.

Kategoria: Rada / Komentarze: (0)


Kwiecień 2010

Ocena Sprzedaży Allegro

Allegro dodało do komentarzy świetną formę oceniania przebytej transakcji. Oprócz zwykłego komentarza, w którym wpisujemy swoją opinię, mamy jeszcze możliwość dodania oceny użytkownika Allegro pod względem zgodność przedmiotu z opisem, kontakt ze sprzedającym, czas realizacji zamówienia oraz koszt wysyłki. Dla mnie są to cztery najważniejsze kryteria, które powinien spełniać sprzedawca na Allegro.


Często zdarza mi się, że sprzedawca zawyża koszty przesyłki, bądź wysyła ją dwa tygodnie po zakupieniu i zwala winę na Pocztę Polską. Zdarza się, że przesyłka która dotrze i jest zgodna z opisem hamuje złe emocje związane ze sprzedającym, a to powoduje że piszemy komentarz nie zawsze zgodne z prawdą. Teraz dzięki temu, że oprócz komentarza można dodać jeszcze swoją ocenę, która jest całkowicie anonimowa, daje to jakiś obraz sprzedawcy pod tymi czterema, jakże ważnymi kryteriami.

Mimo pozytywnego komentarza, możemy wyrazić swoje niezadowolenie z długiego oczekiwania na przesyłkę za pomocą ocen, które podajemy w skali od 1 do 5. Jeśli będziemy chcieli kupić jakiś przedmiot możemy też sugerować się według skali ocen, a nie tylko komentarzy. Mimo wielu krytycznych uwag sprzedawców odnośnie ocen, uważam ten pomysł za fantastyczny i bardziej miarodajny niż komentarze.

Kategoria: Blog / Komentarze: ( 3)


Wrzesień 2009

Oferta Orange Nie Fair

Najpierw była euforia. Później gorycz i żal. Następnie telefon do biura obsługi klienta. Obietnica, że nastąpią zmiany. Nastąpiły. Nic jednak nie zmieniły…

Tak wiem, zakręciłem nieco, ale zacznijmy od początku. Najpierw była euforia, że sieć Orange wprowadziła ofertę „Ty i 3″. Polega ona na tym, że po zakupieniu pakietu o wartości 6 zł na miesiąc, dostajemy możliwość dzwonienia do trzech numerów w Orange i stacjonarne po 3 grosze za minutę. Fajna oferta zważywszy na to, że wcześniej ze swoją dziewczyną łączyłem się za 20 groszy.

Później fala goryczy i żalu jaka przepłynęła przez moją dziewczynę, gdy okazało się po dwóch tygodniach, że dzwoniąc do mnie niespełna 20 minut, wydała na to ponad 20 zł. Jak to możliwe, przecież miała pakiet ważny przez 30 dni! Dzwoniąc do biura obsługi klientów Orange z wielkim żalem i nerwami, dowiedziałem się, że to prawda. Wydała na połączenie dużo pieniędzy, ale nie jest to wina sieci, tylko został przekroczony limit 1200 minut. Zaraz zaraz, jak to! Przecież w ofercie na stronie internetowej nie ma żadnej wzmianki o tym, że jest jakikolwiek limit. Na stronie nie ma, ale jest w regulaminie, który zapisany jest w pliku pdf, którego po prostu nie przeczytaliśmy. O maj gat! Jakie z nas frajerstwo, za głupotę trzeba było zapłacić i przełknąć ślinę. Pytając dalej pana pracującego w BOK, dlaczego gdy sprawdzam stan konta, pokazuje mi tylko, że oferta ma ważność do… Dlaczego nie jest napisane ile zostało mi minut? Niestety pan przerzucił winę na tych, którzy tworzą ofertę i przegapili ten „drobny” szczegół. Obiecał też, że zainterweniuje w tej sprawie i napomni, żeby podano również informację, że jest nałożony limit na tą ofertę.

Przeczytałem dokładnie regulamin i okazało się, ze rzeczywiście jest limit, o którym nic nie napisanie na stronie www. Po kilku miesiącach od tego zdarzenia, po ponownym przeczytaniu regulaminu, zauważyłem nowe punkty, w których zawarte są następujące informacje.
- W momencie wykorzystania 1170 minut, użytkownik zostanie o tym poinformowany SMS-em.
- W momencie wykorzystania limitu 1200 minut, użytkownik zostanie o tym poinformowany SMS-em o treści: „Wykorzystałeś minuty dostępne w usłudze Ty i 3. Nadal możesz SMSować za 1 gr z wybranymi numerami w Orange”.

Teraz przynajmniej byliśmy pewni, że gdy przegadamy owe 1200 minut zostaniemy o tym poinformowani. Nic z tego, tak tylko nam się wydawało. Moja dziewczyna dzwoniąc do mnie, po raz kolejny przekroczyła limit, tracąc na rozmowę 15 zł. Nie dotarła żadna informacja o tym, że kończy się stan pakietu, ani po 1170 minutach, ani później. Nie będziemy już więcej dzwonić do Orange ze skargą i niezadowoleniem. Po prostu jednogłośnie wyrzuciliśmy karty w kąt, by przejść do konkurencji.

Czujemy się oszukani przez sieć, z którą byliśmy niemal bez przerwy od około 8 lat. Takie numery zaczęły się od momentu, gdy stery od „Idei” przejęła właśnie pomarańczowa rewolucja – Orange. Niesłowność, mieszanie w głowach klientów nie pisząc wprost całej prawdy o usłudze. Nie mówię już o szczegółach, ale to że jest limit minut w pakiecie jest chyba pierwszą informacją, o której powinien wiedzieć właściciel karty sim tego operatora uruchamiający usługę. Mimo, że czujemy wielki sentyment do tej sieci, to jednak nie powrócimy do niej tak szybko.

Pamiętajcie o tym, by zawsze dokładnie czytać regulaminy usług, bez względu na to z jakiej sieci korzystacie.

Kategoria: Blog / Komentarze: ( 3)


Sierpień 2009

Reklama w Adtaily

Głośno już wszędzie o systemie sprzedaży reklamy „adtaily”, który skierowany jest głównie dla blogerów. Wszechstronna darmowa promocja produktu, znajduje się praktycznie na każdym blogu, który postanowił skorzystać z ich systemu sprzedaży. Natychmiastowa możliwość skorzystania z produktu przez webdesignerów i reklamodawcę sprawiają, że ilość jednych i drugich rośnie w niesamowicie szybkim tempie. Kolejną fajną rzeczą, jest możliwość samodzielnego ustalenia ceny za jednodniową reklamę na naszym blogu. Nie ma żadnych taryfikatorów dyktowanych z góry przez system, czy selekcji blogów. Jako, że „Kurdu.PeL” nie jest jeszcze popularny, a co za tym idzie ma mało odwiedzin i zerowy pagerank, nie mogę sobie w tej chwili pozwolić na jakiekolwiek liczenie zysków z tego typu usług. W tej sytuacji mogę wystąpić chyba tylko jako reklamodawca.

Myślałem już nawet o tym, by zareklamować swoją stronę w ten sposób, jednak ta forma promocji okazuje się być dość droga. Często za jeden dzień emisji buttona 125×125, na blogu o oglądalności 1000-5000 na miesiąc, kosztuje 2 zł dziennie. Miesięczny koszt takiej promocji, to już wydatek rzędu 60 zł! Nie wspomnę już o tych, którzy za taką samą liczbę odwiedzin żądają nawet 7 PLN. Bardzo duży koszt i niewielka ilość kliknięć, zniechęca mnie do tego typu aktywnej promocji. Z kolei strony o dużej oglądalności nie dość, że mają cenę emisji reklamy z kosmosu (20 zł/dzień), to mają już tyle reklam na swojej stronie, że dodawanie kolejnego zaśmiecającego szablon buttona, nie ma już chyba sensu. Liczę się jednak z tym, że system sprzedaży skierowany jest głównie dla firm, które chcą reklamować swoje produkty, a nie do blogerów, którzy mają przecież zmienić swój status z biednego, na bogatego (:

Patrząc jednak na sens, szybkość i łatwość w obsłudze wydaje się, że zrobiono kawał dobrej roboty tworząc tego typu usługę. Jest to pozytywny rodzaj konkurencji do „linklift-u”, do którego dodanie swojej strony graniczy z cudem, a kontakt z administratorem jest niemożliwy. Sam z chęcią skorzystam z „widgeta adtaily”, ale trzeba na to jeszcze troszkę czasu. Najpierw muszę zdobyć kilka „pagerang-ów” i „popularity”, by reklamowanie czegokolwiek na stronie miało jakiś sens. Zaśmiecanie strony za wszelką cenę i pobieranie opłat za bezskuteczną reklamę, a co za tym idzie, pokazanie się z tej złej strony, nie jest w stylu „Kurdu.PLa”.

Kategoria: Blog / Komentarze: ( 3)


Sierpień 2009

Drobne Oszustwa na Allegro

Już od dobrych ośmiu lat jestem użytkownikiem „Allegro”. W roli sprzedawcy występowałem zaledwie kilka razy. Konto służy mi głównie w poszukiwaniu ciekawych rzeczy, które od czasu do czasu kupuje. Duży wybór i często niska cena, skłaniają mnie do coraz to częstszego szukania… i kupowania. Zakupiłem w sumie ponad 100 produktów na „Allegro” i często unikałem pisania negatywnych oraz neutralnych komentarzy. Starałem się rozgrzeszać sprzedawców za jakieś drobnostki, których nie warto było w ogóle brać pod uwagę. Jednak po dłuższym korzystaniu i nagminnym oszukiwaniu mnie przez sprzedawców postanowiłem, że nie będę się więcej cackał z nimi i wystawiał im będę adekwatne komentarze do tego, co zrobili.

Często wystawiając pozytywny komentarz, liczyłem na to samo. Gdybym każdemu za małe co nieco wystawiał negatywa i w zamian dostawałbym to samo, pewnie nie byłbym już wiarygodnym kupcem. W ostatnim czasie często zdarza się, że za przesyłkę płacę dwa razy więcej niż warta jest ona w rzeczywistości. Zdarzają się również takie klapsy, że płacąc za priorytetową dostawę, czekam na nią dwa tygodnie, a winę zrzuca się na Pocztę Polską. Jednak stempel na kopercie pokazuje, że wysłana była dwa, góra trzy dni temu, albo po prostu wysłano zwykłą, a co za tym idzie, dużo tańszą wysyłką. Wcześniej jakoś nie zwracałem na to uwagi, lub po prostu nie zdarzały się takie wpadki. Zanim kupię jakikolwiek towar, sprawdzam jakie dany sprzedawca ma komentarze. Zazwyczaj spotykam się z opiniami, że towar jest zgodny z opisem, szybka wysyłka i świetny kontakt. W rzeczywistości pisząc do danego sprzedawcy, w ogóle nie otrzymuje żadnej odpowiedzi, a dodzwonienie się jest niemożliwe. Może to po prostu przypadek, ale skoro ktoś ma 18 tysięcy pozytywnych komentarzy i żadnych innych, to wydaje mi się, że są one z deka naciągane.

Gdyby wszyscy użytkownicy pisali w komentarzach swoją prawdziwą opinię, pewnie u wielu allegrowiczów nie kupiłbym towarów. Dlatego, biorę się konkretnie za ocenę faktyczną sprzedawcy i pisał będę każde uchybienie i zaniedbanie z jego strony. Strzeżcie się wiec (:

Kategoria: Blog / Komentarze: (0)


Str. 3 z 41234

Maj 2012
P W Ś C P S N
« kwi    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

hahahaha...

Witam. Zapraszam do Nas, u nas statystyka wszystkich spotkań, a nie tylko wybranych typów. Można sprawdzić swoje typy pod kątem sieci neuronowej....

Niestety muszę się zgodzić z Kurduplem. Moja strona też początkowo została wyceniona na 450 zł. I co..po dwóch tygodniach dostałem identyczną informację że zmni...

„Dentysta”
The Dentist
USA, 1996
Rez: Brian Yuzna
„Bractwo Strażników Ciemności”
The Sentinel
1977 USA
Rez: Michael Winner
„Pogrzebany”
Buried
2010, Francja, Hiszpania, USA
Rez: Rodrigo Cortés
Serwis istnieje 1128 dni (17/04/2009), posiada 318 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka