Tag -> piłka nożna
Grudzień
2011
Dziś odbyło się losowanie grup finałowych mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane w Polsce i na Ukrainie. Polska wraz z drugim gospodarzem zostali przydzieleni do pierwszego koszyka, a następne miejsca podzielone zostały według rankingu UEFA. Polska zajmuje najgorsze miejsce w rankingu z pośród wszystkich finalistów, bo 28-me miejsce. Kolejną od końca drużyną jest Ukraina, która zajmuje miejsce 15.. Oczywiście ranking ten dotyczy tylko drużyn ze strefy europejskiej.
Oczywiste więc jest, że trenerzy wszystkich zespołów chcieli trafić w grupie na Polaków.
- Nie da się ukryć, że jesteście najsłabszą drużyną w pierwszym koszyku. Jasne, że chcemy z wami grać. Nie odstraszy nas nawet to, że Wojtek Szczęsny zapowiedział zapuszczenie włosów „na Tomaszewskiego”, jeśli zostaniemy wylosowani razem – mówi Gary Jacob z „Timesa”. Anglicy są w drugim koszyku obok Niemiec, Włoch i Rosjan.
Wyjątkowo inaczej wypowiadał się trener reprezentacji Niemiec Loew, który nie chciał trafić na Polskę.
Koszyk 1: Polska, Ukraina, Hiszpania, Holandia
Koszyk 2: Niemcy, Włochy, Anglia, Rosja
Koszyk 3: Chorwacja, Grecja, Portugalia, Szwecja
Koszyk 4: Dania, Francja, Czechy, Irlandia
Przed losowanie liczyłem na takich przeciwników jak Rosja, Grecja i Irlandia. Z tymi drużynami bylibyśmy w stanie walczyć o wyjście z grupy. Jednak najlepiej by było, gdybyśmy trafili na grupę umiarkowaną, która da więcej emocji podczas rozgrywanych spotkań i większą satysfakcję w razie awansu. Liczyłem na Anglię, Chorwację i Danię. Najgorszym rozwiązaniem byłoby spotkanie się z Niemcami, Portugalią i Francją.
Życie jednak zweryfikowało wszystkie moje typy i przydzieliło nam Greków, Rosjan i Czechów. Co prawda grupa nie została wyśniona przeze mnie, ale jeśli nie z tymi przeciwnikami uda nam się wyjść z grupy, to z kim? – Zadaje sobie to pytanie pewnie każdy mieszkaniec wyżej wymienionych krajów. Jest jeszcze jeden mankament, który pewnie mocno uderzy w naszą kadrę i trenera – presja. Każdy liczył będzie na awans naszej kadry i boję się, że chłopaki spalą się nerwowo i nie podołają takiemu ciśnieniu. Jeśli odpadniemy z tej grupy, to pewnie psy wieszane będą na naszych przez kilka lat, a sami piłkarze i trenerzy uciekać będą musieli z kraju.
Grupa A: Polska, Grecja, Rosja, Czechy
Grupa B: Holandia, Dania, Niemcy, Portugalia
Grupa C: Hiszpania, Włochy, Irlandia, Chorwacja
Grupa D: Ukraina, Szwecja, Francja, Anglia
Pierwszy mecz zagramy 8 czerwca z Grecją; 12 czerwca z Rosją i 16 czerwca z Czechami.
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)
Wrzesień
2011
Walka o ten mecz rozpoczęła się tydzień przed spotkaniem. Straż nie chciała wydać zgody na rozegranie meczu, ponieważ dopatrzyła się wielu uchybień m.in., źle oznakowanych wyjść ewakuacyjnych oraz źle działających czujników dymu. Chwilę później po interwencji prezydenta miasta Gdańska Pawła Adamowicza, straż wydała warunkowe pozwolenie na rozegranie towarzyskiego meczu twierdząc, że usterki zostały usunięte, ale trzeba jeszcze poprawić dokumentację, którą katastrofalnie przygotowana została ze strony PZPN. Na szczęście spotkanie się odbyło tam gdzie pierwotnie zaplanowano, czyli na PGE Arena w Gdańsku.
Po 72., latach i sześciu dniach od ataku Niemców na Polskę pod dowództwem Adolfa Hitlera, Niemcy po raz kolejny zbombardowali Polskę, zaczynając w tym samym miejscu – Gdańsku. Tym razem wszystko odbyło się według gry fair play. Oczywiście wojna w rezultacie poszła po naszej myśli z pomocą krajów z Europy zachodniej. W meczu jeśli chodzi o wynik było troszkę gorzej, ale z małą pomocą obcokrajowców (Perquis) nie było tak źle.
Jak to ostatnio bywa, na początku meczu czołowy pijus PZPN pan Kręcina wręczał nagrody piłkarzom, co wywołało burzę gwizdów ze strony kibiców. Co dziwne, dziś trybuny mimo renomowanego przeciwnika nie były wypełnione po brzegi. Widać było sporo wolnych krzesełek. Stadion w Gdańsku to ten z kategorii – pierwsza klasa. Szkoda tylko, że za bramkami widok kibicom na stadionie, jak i przed telewizorami psują piłkochwyty. Gdy padają pytania, po co one znajdują się na stadionie, powołuje się wtedy na międzynarodowe zasady, które jakoś nie obowiązują w krajach zachodnich. Nie wyobrażam sobie np., stadionu Manchesteru United lub innego klubu ligi angielskiej z siatkami za bramką.
Pierwsze 5 minut niemal nie dotknęliśmy piłki, a do tego w szóstej minucie Perquis zapłacił frycowe – podał do piłkarza niemieckiego w polu karnym. Na szczęście sytuacja nie została wykorzystana. Pierwsza groźna sytuacja z naszej strony miała miejsce w 10 minucie. Sławek Peszko sam na sam z bramkarzem nie strzelił upragnionego gola. Poprzedniego gola w meczach pomiędzy Polską a Niemcami strzelił 31 lat temu Boniek. To musiało być wielkie wydarzenie, ale nie widziałem go, ponieważ jeszcze wtedy nie było mnie na świecie. Liczyłem więc na to, że historyczne wydarzenie będzie mieć miejsce również dziś.
Sławek Peszko miał dziś wyjątkowego pecha. Nie strzelił trzy razy w sytuacji sam na sam. Mieliśmy również wyjątkowe szczęście, że w bramce mieliśmy Szczęsnego. Ten kilkakrotnie wybijał piłkę w sytuacjach wydawać by się mogło beznadziejnych. Pierwszą połowę więc mogliśmy wysoko przegrać, jak i wygrać. W rezultacie był wynik 0:0, a w statystyce posiadania piłki 36% do 64% na naszą niekorzyść.
Druga połowa meczu była już o wiele ciekawsza. Mniejsza bojaźliwość, kontrataki w większej ilości i pierwszy gol po 31 latach, którego strzelił Robert Lewandowski. Niestety po faulu w polu karnym Głowackiego, goście dostali rzut karny. Wykorzystali. W 78., minucie po kolejnym faulu Głowackiego, sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę, a w efekcie czerwoną. Mimo to, kilka minut później strzeliliśmy gola, również z rzutu karnego, a dokładniej zrobił to Błaszczykowski. Gdy już trybuny oszalały z radości i wszyscy liczyli na historyczne pierwsze zwycięstwo Polaków nad Niemcami….
W ostatnich sekundach meczu, po błędzie a raczej poślizgnięciu się obrońcy naszej reprezentacji Wawrzyniaka, Niemcy wykorzystali swoją sytuację i strzelili gola na 2:2. Uciszyli tym samym kibiców na stadionie, a mnie wkurwili doszczętnie. Choć przed meczem wynik 2:2 wziąłbym w ciemno, to jednak po spotkaniu czułem niedosyt. Do dwunastu porażek z Niemcami, dołożyliśmy piąty remis, a mogliśmy przecież pierwsze historyczne zwycięstwo, którego byłbym świadkiem i prawdopodobnie przez kolejne pokolenia mógłbym się tym szczycić. Cóż, pozostaje nam wszystkim szczycić się strzeleniem Niemcom dwóch bramek w ciągu 90 minut, a nie po kolejnych 31, czy 62 latach.
Tak czy siak wynik uważam za wielki sukces. Nasi piłkarze brakiem umiejętności technicznych i walki sam na sam nie są w stanie zagrozić „renomowanym firmom”. Z przebiegu meczu można powiedzieć, że porażka Niemców byłaby niesprawiedliwa, bo grali ładniej, dłużej utrzymywali się przy piłce, lecz nie kąsali tak jak w meczach o stawkę. Może ten mecz będzie jakimś przełomem w mentalności naszych piłkarzy…?
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)
Sierpień
2011
Choć niewielu wie co oznacza tytuł wpisu, to podpowiem tylko, że zawodnicy tej drużyny mają wielkie aspirację, by należeć do elity. Dokładniej pisząc, drużyna piłkarska z małej wsi położonej w województwie małopolskim w powiecie tarnowskim, chce awansować do Ekstraklasy. Śmiać mi się zachciało, gdy po czterech meczach piłkarze tej drużyny prowadząc w 1. lidze i wygrywając nawet z Arką Gdynia podpalili się do tego stopnia, że zadeklarowali awans.
Śmiać się chce nie z poziomu gry, albo z powodu tego, że to wieś a nie miasto. Największą żenadą jest stadion piłkarski, który z jednej strony odgrodzony jest wysokim murem, z drugiej polem kukurydzy, z trzeciej tablicą wyników, a z czwartej malutką trybuną. Nie trzeba być czarodziejem żeby wiedzieć, że nawet w przypadku awansu zespół ten nie będzie mógł rozgrywać meczów na własnym obiekcie. Pamiętając występy „malutkich” w Ekstraklasie wiem, że szybko takie kluby padają i z powrotem lądują w 4. lidze.
Co prawda buńczuczne wypowiedzi piłkarzy nakręcają takich jak ja, którzy wyśmiewając się poniekąd z zapowiedzi reklamuje klub, wieś i region. Nie wiem czy to jedyne zamierzenie piłkarzy z Niecieczy, ale nie wróże tam sukcesu, jak w przypadku słynnego Heko Czermno. Mały stadion i brak kibiców spowoduje, że marzenia o grze w Ekstraklasie zamienią się w rutynę, która da włodarzom do zrozumienia, że nie warto inwestować w tak mały klub. Gratuluję zarazem osiągniętego wyniku, bo zwycięstwo z drużyną Arki Gdynia jest zapewne sukcesem, o którym będzie się tam mówić jeszcze długo.
W przypadku drużyn z przedsionka Ekstraklasy powinno się również zastosować jakieś większe wymogi, by te awansując do elity mogli grać w niej bez problemu. W innym przypadku takie wpadki jak stadion ŁKS-u Łódź i Podbeskidzia Bielsk-Biała zdarzać się mogą częściej.
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)
Lipiec
2011
Dziś w Rio de Janeiro odbyło się losowanie grup eliminacyjnych mistrzostw świata, które rozegrane zostaną w Brazylii w 2014 roku. Strefa europejska podzielona była na sześć koszyków po 9 zespołów oprócz ostatniego, w którym znalazło się osiem reprezentacji. Nasz kadra znalazła się w czwartym koszyku, a to dlatego, że rozgrywając w tej chwili mecze tylko towarzyskie nie zdobywa wielu punktów. Oczywiście wyniki tych spotkań również przekładają się wynik drużyny Franciszka Smudy. W rankingu zajmujemy 69-te, a wśród drużyn europejskich 36-te miejsce.
Grupy były losowane po kolei od „A” do „I”. Nasi reprezentanci przydzieleni zostali do grupy „H”, w której rywalizować będą z – San Marino, Mołdawią, Ukrainą, Czarnogórą i Anglią. Historia pokazuje, że z San Marino można wygrać wysoko, tak jak w Kielcach gdzie padł wynik 10:0. Można też zagrać słabo, jak wymęczone zwycięstwo na wyjeździe 1:0 w ostatnich minutach meczu. Ciekawie zapowiadają się również spotkania z naszym sąsiadem, a zarazem współorganizatorem Mistrzostw Europy 2012 – Ukrainą. Poziomem jesteśmy raczej do siebie zbliżeni, więc tu może paść niemal każdy rezultat.
Chyba największą sensacją i zarazem porachunkiem będzie spotkanie z wielkimi Anglikami. Pojedynki na Wembley i najprawdopodobniej na nowym stadionie narodowym będą wielkim wydarzeniem nie tylko dla Polaków czy Anglików, ale i całej Europy. Atmosfera na obu obiektach wybuchnie i mam nadzieję, że wreszcie pokonamy ich w którymś z meczów. Chciałbym aby tego dokonali tylko dlatego, że mam już dość słuchania o wyczynach naszej reprezentacji w eliminacjach z 1973 roku, w których to Polacy po zremisowanym meczu z Anglikami 1:1 wyeliminowali ich z gry w MŚ.
Mam nadzieję, że historia napisze nowe wydarzenie, którego tym razem będę naocznym świadkiem i może sam przez najbliższe 40 lat opowiadać będę o nim nie tylko dzieciom, ale i wnukom.
GRUPA A
1. Chorwacja
2. Serbia
3. Belgia
4. Szkocja
5. Macedonia
6. Walia
GRUPA B
1. Włochy
2. Dania
3. Czechy
4. Bułgaria
5. Armenia
6. Malta
GRUPA C
1. Niemcy
2. Szwecja
3. Irlandia
4. Austria
5. Wyspy Owcze
6. Kazachstan
GRUPA D
1. Holandia
2. Turcja
3. Węgry
4. Rumunia
5. Estonia
6. Andora
GRUPA E
1. Norwegia
2. Słowenia
3. Szwajcaria
4. Albania
5. Cypr
6. Islandia
GRUPA F
1. Portugalia
2. Rosja
3. Izrael
4. Irlandia Północna
5. Azerbejdżan
6. Luksemburg
GRUPA G
1. Grecja
2. Słowacja
3. Bośnia i Hercegowina
4. Litwa
5. Łotwa
6. Liechtenstein
GRUPA H
1. Anglia
2. Czarnogóra
3. Ukraina
4. Polska
5. Mołdawia
6. San Marino
GRUPA I
1. Hiszpania
2. Francja
3. Białoruś
4. Gruzja
5. Finlandia
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)
Lipiec
2011
Nowy sezon polskiej Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami. Już w najbliższy piątek startuje nowy sezon, który rozpocznie zmagania o tytuł mistrza Polski. W poprzednim sezonie mistrzostwo zdobyła Wisła Kraków, wicemistrzostwo ekipa Śląska Wrocław, trzecie miejsce zajęła Legia Warszawa, która również zdobyła Puchar Polski. Dzięki temu, czwarty zespół poprzedniego sezonu, Jagiellonia Białystok zagrała w eliminacjach do Ligi Europejskiej od pierwszej rundy.
Jako mieszkaniec Wielkopolski, powinienem w nadchodzącym sezonie kibicować Lechowi Poznań. Nie jest tak do końca, bo jeśli forma tego zespołu nie będzie odbiegać od tego co prezentowali w poprzednim sezonie, to lepiej niech grają tylko na swoim podwórku i zapewnią sobie utrzymanie. Często podczas meczów Ekstraklasy, a może raczej zawsze tak jest, że kibicuje teoretycznie słabszym. Od teraz jednak postanowiłem, że będę kibicować zespołom z czołówki Ekstraklasy. Dlaczego? A no dlatego, że nie chciałbym aby w kolejnym sezonie takie „firmy” jak Jagiellonia reprezentowała nasz kraj na arenie międzynarodowej, w której kompromitują się, że aż wstyd patrzeć. Nie chcę słyszeć o sukcesie Zagłębia Lubin, które po zdobyciu przykładowego mistrzostwa kraju, sprzeda większość zawodników i zagra w eliminacjach do Ligi Mistrzów, po czym odpadnie w pierwszej rundzie z drużyną z Kazachstanu.
Mam nadzieję, że Wisła Kraków, która już po raz któryś startuje w eliminacjach do Ligi Mistrzów, wreszcie zapewni sobie awans. Jest ku temu jedna przesłanka, która przekonuje o tym, że jest to chyba teraz najbardziej prawdopodobny scenariusz. Po raz pierwszy, drużyna Wisły Kraków przed eliminacjami się wzmocniła piłkarsko. Zakupili kilku dobrych piłkarzy, a ci którzy zdobywali tytuł mistrza Polski, nie opuścili zespołu.
Liczę również na awans Legii Warszawa, która wzmocniła się najbardziej znanymi nazwiskami, a nowy stadion, świetny doping poniosą ekipę Macieja Skorży do upragnionego awansu do Ligi Europejskiej. Na to samo liczę ze strony Śląska Wrocław, który jeśli awansuje do LE, zagra w nich na nowym ponad 40-tysięcznym obiekcie. Dodając fakt, że właściciel Polsatu pan Solorz jest większościowym udziałowcem tego zespołu, istnieje szansa, że wkrótce klub ten będzie regularnie walczyć o mistrzostwo Polski. Skoro będzie mowy stadion, jest dobry właściciel, to dlaczego nie?
Nowy sezon zapowiada się naprawdę interesująco. Nowe stadiony i sponsorzy, więcej transmisji na żywo w dwóch platformach cyfrowych oraz mecze na międzynarodowym kanale Eurosport 2. Daje to szansę na rozsławienie naszej piłki w Europie, jak i większe korzyści finansowe dla klubów. Większa konkurencja prawdopodobnie przyciąganie do Polski zawodników ze znanymi nazwiskami. To przełoży się na większą frekwencję meczową i większą atrakcyjność.
Na koniec mam nadzieję, że spór między kibicami a PZPN czy rządem nie sprawią, że mecze rozgrywane będą w piknikowych nastrojach, bo doping polskich kibiców nadrabia w tej chwili nie najlepsze umiejętności piłkarzy…
Kategoria:
Sport / Komentarze: (
0)