281
sob, 04 lut 2012

Tag -> PZPN


Listopad 2011

Jakże Inne Lato

Fanom piłki nożnej nie muszę tłumaczyć, kim był niegdyś Lato – Grzegorz Lato. Znającym się mniej lub bardziej na sporcie nie muszę tłumaczyć kim jest teraz. Głośne sprawy medialne z usunięciem orła z koszulek reprezentantów Polski, jak i najnowsza akcja z aferą korupcyjną w tle, przedstawiła wszystkim polakom co robi, i kim jest. Ci, którzy jeszcze nie wiedzą, jutro z pewnością kupując gazetę, na pierwszej stronie zobaczą Grzesia. Włączą informacje, a on już tam będzie czekać. Postanowią przejrzeć informacyjne strony internetowe i kto na nich będzie? Grzesiu! Ba. Wejdą na KURDU.PL’a i kogo zobaczą na początku – Grzegorza.

Niegdys świetny reprezentant Polski w piłce noznej, wielbiony nie tylko przez Polaków. Moja ś.p. mama opowiadała mi o nim jako o wielkim bohaterze narodowym i wielkim idolu jej młodości. Człowiek który na mundialu w RFN w 1974 roku był królem strzelców zdobywając 7 goli. Dziś mizerny prezes, który nawet na ostatnim zebraniu nie potrafił płynnie przeczytać tekstu z kartki. Człowiek, który zarządza PZPN-em piastując stanowisko prezesa. Jest głową, tułowiem i ogonem własnego związku. Sam decyduje czy orzeł ma być na piersi reprezentantów czy też nie. Jeśli sprawy nie układają się po jego myśli, kupuje sobie sprzymierzeńców i daje łapówki.

Za młodu budował swoją karierę tak, że stał się jej legendą. Dziś człowiek, którego nie lubią nawet jego „przyjaciele”. Dla wielu ludzi był wielkim człowiekiem, ale jego najnowsze poczynania zamazują jego osiągnięcia sportowe.

Widać, że w PZPN-ie liczy się głos tylko prezesa. Inni są jego marionetkami, które mają dobrze opłacone „stołki”, by ci mogli wybrać go na kolejną kadencję. Jakakolwiek interwencja ze strony rządu będzie skutkować na całej piłkarskiej Polsce. Zakazy rozgrywania meczów międzypaństwowych czy wykluczenie z wielkich imprez skutecznie blokuje i osłania tyłek prezesa. Widać, że człowiek który świetnie wywiązywał się ze swoich obowiązków jako piłkarz, robi to o wiele gorzej jako najważniejsza osoba wśród piłkarzy.

Widać również, że nie tylko prezes ale i cały związek piłkarski jest chory. Nagrania kompromitujące prezesa, które dziś obiegły media w całej Polsce powstały w styczniu 2011 roku. Minęło więc od tego momentu wiele czasu, a dopiero dziś ujawniono nagrania. Przypadek? Nie sądzę. To czysta gra, by wyeliminować Grzegorza Lato ze stanowiska i zająć jego miejsce. Bój będzie się toczyć o wielkie pieniądze, bo 60 tysięcy złotych miesięcznie za nic nie robienie to naprawdę dużo. Co ważne, by być prezesem nie trzeba mieć żadnych kwalifikacji, trzeba mieć tylko poparcie…

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Listopad 2011

„Gdzie jest Orzeł”

W ostatnim czasie mecze reprezentacji Polski nie emocjonują tak jak zawsze. Powodem takiej sytuacji jest bezustanne rozgrywanie meczów towarzyskich. Jednak zauważalny jest ostatnio trend, że nie piłkarze, kadra, czy trenerzy podnoszą nam poziom adrenaliny, lecz kibice. Choć mistrzostwa Europy już tuż tuż, stadiony mamy piękne i duże, to jednak kibicowanie wychodzi nam mizernie. Ciągłe konflikty między kibicami a PZPN obniżają poziom kibicowania, a co za tym idzie – atmosfery na trybunach.

koszulka bez orła
Na mecze reprezentacji Polski przychodzi po 40 tysiecy kibiców, ale nijak przekłada się to na kibicowanie. Skandowanie hasła „jebać PZPN”, martwa cisza na trybunach, czy transparenty obrażające rząd nie zachęcają do oglądania meczów w telewizji, a tym bardziej nie przyciagają na trybuny. Ostatnio mamy kolejną sprawę, w której tym razem według kibiców znów zawinił PZPN. Na koszulkach reprezentacji Polski nie ma godła narodowego, lecz jest orzełek symbolizujący logo Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Jest to oczywiście kolejny powód by pogniewać się na „Związek” i wykrzykiwać hasła z trybun. Z jednej strony godło narodowe powinno być na koszulkach, tak jak hymn narodowy, który grany i śpiewany jest przed meczem przez kibiców. Wcześniej PZPN też wymyślał wraz ze sponsorem dziwaczne kolory strojów, a teraz spadła na nich krytyka braku orła na piersi piłkarzy.

Wolałbym, gdyby takie sprawy załatwiało się w inny sposób. Pisanie petycji do PZPN-u, bądź znalezienia jeszcze innej formy protestowania angażując w to np., media. Brak dopingu na meczu towarzyskim między Polską a Włochami, na wypełnionym po brzegi nowym stadionie we Wrocławiu nie przystoi kibicom. Słynęliśmy zawsze z dobrego kibicowania, co potwierdziło się na M.Ś. w Niemczech, gdy kibice z Polski zostali wybrani jako najlepsi.

W tej chwili poziom mizerii jest tak duży, że boję się podobnej sytuacji na EURO 2012. Brak treningu dobrego kibicowania może sprawić, że na mistrzostwach Europy, w których będziemy współgospodarzem, mogą nam nie wyjść najlepiej. Gorzej będzie, gdy podczas EURO kibice nadal będą protestować. To z pewnością zapisałoby się w historii futbolu, jako wielki kibicowski niewypał. Czy tak się stanie, nikt nie jest w stanie tego powiedzieć. Wystarczy chwila cierpliwości i przekonamy się na własne uszy, czy coś się w tej sprawie zmieniło.

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Październik 2011

Sens Meczów Wyjazdowych

W ostatnim czasie kibice oraz media znęcają się nad trenerem reprezentacji Polski Franciszkiem Smudą jak i PZPN-em. Zadają im pytanie, jaki jest sens wyjeżdżać na spotkania na drugą stronę globu i wrócić nie do Polski, lecz Niemiec i zagrać tam z Białorusią? Zastanawiają się również, dlaczego PZPN nie szuka przeciwników w Europie, skoro przygotowujemy się do rozgrywek na szczeblu europejskim? Wiele pytań, wiele odpowiedzi.

Ja jestem zdania, że nie ma sensu zastanawiać się nad odpowiedziami na wszystkie te pytania. Należy się chyba zastanowić, czy jest sens aby drużyna, która jest gospodarzem turnieju nie brała udziału w eliminacjach. Mówię tu nie tylko o mistrzostwach Europy, lecz także mistrzostwach świata. Można by chyba zrobić tak, że w przypadku Euro 2012 Polska oraz Ukraina brałyby udział w eliminacjach, ale miałyby z góry zapewniony awans. Z jednej strony, kadry miałyby ustalony terminarz rozgrywek, bez zbędnego szukania rywala na ostatnią chwilę i płacenia wielkich sum za mecze towarzyskie.

Jest oczywiście jeszcze więcej pozytywnych aspektów, rozgrywania meczów eliminacyjnych. Wiemy jak wygląda w tej chwili ranking Historyków i Statystyków Piłkarskich. Znajdujemy się w nim w okolicach 70 miejsca tylko dlatego, że rozgrywamy mecze towarzyskie, za które przyznaje się mniej punktów za dobre wyniki. Po dwóch latach bez względu na wyniki lecimy coraz niżej. Są i tacy co się śmieją, że w Afryce Sudan podzielił się na dwa państwa, więc spadniemy w rankingu o kolejne miejsce. I choć może się wydawać to śmieszne, jest jak najbardziej niekorzystne dla kibiców, kadrowiczów, a przede wszystkim działaczy, którzy z tego tytułu dostają cięgi.

Mało tego. Mecze towarzyskie z kim by nie były nie tylko nie przyciągają kibiców na stadiony, ale i oglądanie tych meczów o nic nie ma zbytniego sensu. Wcześniej, gdy tylko leciał mecz w telewizji, emocje w moim domu, a dokładniej pokoju, a jeszcze precyzyjniej w mojej głowie były tak duże, że wszyscy sąsiedzi wiedzieli, że jest mecz i kurdupel go ogląda. Jeśli byłem zły, walnąłem pilotem z podłogę. Jeśli czekałem na zakończenie meczu stałem przed telewizorem jakbym był na trybunach. Nieudolną grę komentowałem w sposób wulgarny, a po meczu poszedłem się wykąpać, bo byłem cały mokry z wrażenia.

W tej chwili mecze reprezentacji Polski przyjmuję z wielkim spokojem, bez emocji, a weekendy na reprezentację uważam za stracone. Wolę oglądać mecze polskiej Ekstraklasy, bądź innych lig transmitowanych na Canal+. To jest przejaw, że tracę zainteresowanie kadrą, co było do tej pory czymś niesłychanym w moim przypadku. Na szczęście to Euro i tak przyniesie dla naszego rodzimego futbolu więcej zysków niż strat. Tylko ten turniej był w stanie wybudować stadiony, które będą nam służyć do oglądania, mam nadzieje coraz lepszych widowisk. Następną rundę eliminacyjną do mistrzostw świata z Anglikami na pewno zagramy na 55-tysięcznym stadionie narodowym w Warszawie. Czyż to nie piękne, że teraz będziemy się już tylko wstydzić za wynik sportowy?

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Sierpień 2011

Polska – Gruzja 1:0

Polska – 69., miejsce w rankingu FIFA. Gruzja – 57., miejsce w rankingu FIFA. Można więc śmiało powiedzieć, że zagrały przeciwko sobie dwie równe ekipy. Co prawda Gruzja jest wyżej w rankingu, ale za polakami przemawiało własne boisko i „dwunasty zawodnik” – kibice oczywiście. W tej ostatniej kwestii jestem bardzo zdziwiony. Po 22 latach kadra zagrała w Lubinie, a na stadionie który pomieści 16,300 kibiców, widać było wiele pustych krzesełek. Na trybunach było cicho, a wrzawa podnosiła się na chwilę, tylko podczas gdy nasi atakowali. Słychać było również wulgarne słowa kierowane pod adresem PZPN.

W pierwszej połowie gra biało-czerwonych nie wyglądała źle, a sam mecz był ciekawy dla oka. Jak wspomniałem wcześniej, spotkanie równorzędnych zespołów widać było na boisku. Szybkie akcje z jednej jak i drugiej strony. Kilka szybkich wypadów, minimalnie niecelnych strzałów. W obronie nasi nie wyglądali najlepiej. Gdyby nie minimalne spalone, kilkakrotnie Gruzini mieli szansę na zdobycie gola. Jeden nawet padł, ale nie został uznany.

W drugiej połowie gra również była szybka i to z obu stron. Takiej reprezentacji jeszcze nie widziałem, albo przynajmniej długo nie pamiętam takiej postawy. Największy problem to dziurawa obrona. W tym meczu mógł paść każdy wynik. Wygraliśmy, ale równie dobrze mogliśmy zremisować, a nawet przegrać. Na szczęście na bramce stał Wojciech Szczęsny, który w najtrudniejszych momentach bronił wszystko. Gdybyśmy tak zagrali z troszkę lepszą drużyną, moglibyśmy potrzebować dużo czasu na otrząśnięcie się z szoku.

W reprezentacji wystąpił Eugen Polański, który urodził się w Polsce, a dokładniej w Sosnowcu. Gdy miał 3 lata jego rodzice wraz z synem wyprowadzili się do Niemiec. Dziś zadebiutował w naszej reprezentacji. Wielu karciło go za wypowiedź, że czuje się Niemcem. Dziwne by było gdyby czuł się Polakiem, skoro prawie całe życie mieszka za naszą zachodnią granicą. Występ przeciętny, ale jak na pierwszy raz wydawał się nie mieć tremy. Co ważne mówi po polsku naprawdę płynnie. W odróżnieniu od innych „Polaków” w naszej kadrze, ta naturalizacja wydaje się mieć sens. Urodził się w Polsce, mówi po polsku, więc dlaczego miałby nie zagrać w kadrze?

Dziwi mnie tylko, dlaczego Smuda daje powołania takim piłkarzom jak Pawłowski, widzi w kadrze Arboledę, Meliksona i innych obcokrajowców, a nie może zauważyć Małeckiego – polaka z krwi i kości. Szkoda, bo to ma być Polska reprezentacja, a nie „uchodźców” czy poplątanie Izraelczyków, Kolumbijczyków, Francuzów czy Niemców. Jeśli na EURO 2012 wystąpi więcej naturalizowanych zawodników aniżeli naszych, nie będę kibicować takiej kadrze. Mam nadzieję, że kolejnym selekcjonerem reprezentacji nie będzie taki wywrotowiec jak „Franż”, lecz znajdzie się człowiek dający szansę gry tylko Polakom. Może będzie to Jacek Zieliński?

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Maj 2011

Mecz z Francją w Warszawie

Rozgorzała na amen debata na temat nieudacznictwa całej Polski z powodu zmiany miejsca rozgrywania meczu Polska – Francja. Mecz miał otwierać nową arenę na EURO 2012 w Gdańsku zwaną PGE Arena Gdańsk. Nic z tego nie wyszło, ponieważ stadion nie został ukończony, a rozgrywanie tam spotkania mogło grozić niebezpieczeństwem dla piłkarzy i kibiców. Teraz szuka się winnych. A to wykonawca nawalił, a to PZPN podjął złą decyzję o wyborze miasta gospodarza itd. Prawda zawsze leży gdzieś po środku…

Winy doszukiwać się możemy po stronie PZPN, ale czy rzeczywiście są głównymi winnymi? Termin tego meczu ustalony był już prawie rok temu. Tak przynajmniej zapewniała spółka PL2012, która „kazała” Polskiemu Związkowi Piłkarskiemu szukać atrakcyjnego rywala na otwarcie stadionu. PZPN postarał się o Francję, ale wykonawca nie zdążył wykonać wszystkich prac, więc zapewnienie PL2012 okazały nie niewypałem.

Czy winny w takim razie jest wykonawca stadionu i PL2012? Z jednej strony część winy ponosi, ale PZPN nie powinien brać pod uwagę stadionu, który był zbudowany w połowie. Mamy na ta chwilę przynajmniej dwa stadiony w Polsce, które mogą zastąpić niedokończoną Arenę w Gdańsku. Choćby Poznań i Warszawa. Pytanie się tylko nasuwa, czy w tych miastach mogą być rozgrywane mecze, skoro wojewodowie obu województw wydali negatywną opinię o stadionach i nakazali je zamknąć?

Śmiało można powiedzieć, że absurd goni absurd, a obserwatorzy lubią obwiniać. Uważam, że lepiej pogadać troszkę o reprezentacji niż o otoczce meczowej. Stadion nie został ukończony na tyle, żeby rozgrywać na nim mecz wagi międzynarodowej. Sam stadion to jeszcze nic. Nie ma w ogóle parkingów, dróg dojazdu i rozgrywanie tam meczu byłoby dopiero ogromną kompromitacją. Pozwólmy pracownikom dokończyć stadion tak, aby był w stu procentach gotowy do przyjęcia gości i dopiero cieszmy się rozgrywanymi meczami. Powiem szczerze, że przez rozgrywanie meczy na budowanych stadionach tak jak na przykład w Krakowie, Poznaniu i Warszawie odebrało meczom widowiskowość, a oficjalne otwarcie nie było już z taką pompą jak powinno.

Jestem pewien, że gdy temat stadionu ucichnie, a na pierwszy plan wejdą wydarzenia czysto sportowe też będzie źle. Po pierwsze, jeśli Francuzi zagrają w rezerwowym składzie będzie się mówić, że wygraliśmy z tą drużyną, bo graliśmy u siebie i to jeszcze z drużyną „B”. Jeśli z nimi przegramy, to będzie już totalny kataklizm i oprócz wyniku dorzucimy jeszcze nieudolność PZPN. Nawet w wywiadzie dla telewizji założyciel strony i akcji „Koniec PZPN” z uśmiechem mówił o tym co się stało. Wydaje mi się, że cieszy się z nieudanego finału. Jestem przekonany, że gdyby był prawdziwym kibicem po prostu by powiedział – trudno, stało się.

Nie rozumiem kibiców ani pseudokibiców, którzy są przeciwko PZPN. Nie wiem o co im chodzi. Czy o to, żeby zmieniły się władze, czy o to by je zlikwidować. Tego drugiego zrobić nie można, ale pytanie kto ma w takim razie zasiadać na fotelu prezesa oraz w jego otoczeniu? Banda chuliganów, czy ludzie cieszący się z „małej porażki” organizatorów meczu w Gdańsku?

Kategoria: Sport / Komentarze: (0)


Str. 1 z 212

08 stycznia 2012
Aukcje dla WOŚP

Blog / (0)

10 stycznia 2012
Cyfra+ z Cenami do Góry

Media / (0)

02 grudnia 2011
Losowanie Grup Euro 2012

Sport / (0)

21 maja 2011
Wymówienie Umowy Cyfry+

Rada / (0)

17 stycznia 2012
Dziwnie Wysokie Ceny Paliw

Polityka / (1)

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  

Donald nas robi wszystkich w ch**a, 60% ceny paliwa to akcyza i podatki, zresztą w Pol$zy mamy nawet opodatkowany podatek :) W skrócie - na ulice!!!...

Tak tak, w Polszy jest miejsce tylko dla lewackich telewizji. P.S. Nigdy nie widziałem ani jednego programu tv trwam....

Mnie ta akcja wcale nie przypadła do gustu....

„Krzyk 4″
Scream 4
USA, 2011
Rez: Wes Craven
„Dom 2 – Następna Historia”
House II: The Second Story
USA, 1987
Rez: Ethan Wiley
„Opętani”
The Crazies
USA, 2010
Rez: Breck Eisner
Serwis istnieje 1024 dni (17/04/2009), posiada 281 wpisów i pagerank=3


2009-2012
statystyka