W Polsce jest ostatnio moda na muzyczne stacje telewizyjne, które wyrastają jak grzyby po deszczu. O dziwo, niewiele się one od siebie nie różnią, a wszystkie odnoszą dobre wyniki oglądalności. Największym zaskoczeniem jest wynik stacji Polo tv, która istnieje ok kilku miesięcy, a w rankingu stacji muzycznych zajmuje drugie miejsce za Viva Polska i przed MTV Polska. Warto tu dodać, że stacja ta dostępna jest tylko w Cyfrze+, Cyfrowym Polsacie, N oraz w przekazie niekodowanym z satelity Hot Bird. W telewizjach kablowych stacja do tej pory nie miała wzięcia, więc jeśli chodzi o zasięg, to ma o wiele gorszy niż konkurencja.
We wtorek swój start miała nowa stacja TV Disco, która należy do 4fun i nadawana jest z Izraela. Wkrótce ruszy jeszcze jedna stacja i razem z ESKA TV oraz w/w stacjami, pojawią się one w pakiecie naziemnej telewizji cyfrowej. Czy nie uważacie, że taka ilość kanałów muzycznych na DVB-T to istna głupota? Zapewne zabraknie kanałów informacyjnych, filmowych, dokumentalnych kosztem taniego badziewia, które nie dość że zalewa telewizję, to dostępne jest w radiu i internecie. Szkoda, bo to z pewnością obniży wartość telewizji naziemnej, a ja już powoli nie widzę sensu jej bytu w takiej formie.
Choć dziś 26 marca to już wiadomo, że dwa dni później, w niedzielę 28 marca padnie główna wygrana w polskiej edycji „Milionerów”. Szczęśliwcem będzie 27-latek, który jako dziesiąta osoba dotarła do miliona i która jako druga nie zrezygnowała z gry o najwyższą wygraną. Czekaliśmy na to ponad 10 lat – mówi gospodarz programu Hubert Urbański. – Przed ostatnim pytaniem powiedziałem zawodnikowi, że jeśli zaryzykuje i wygra milion, to ja zatańczę w studiu. No i musiałem dotrzymać słowa – dodaje.
Czego to się nie robi dla rozgłosu i poprawienia oglądalności podupadłego programu. Kilka dni wcześniej wiemy już, że w tym odcinku padnie główna wygrana, która od 1999 roku nigdy nie padła. Pewnie słupki oglądalności „Milionerów” pobiją rekord oglądalności, a w przyszłym tygodniu ogłosi to AGB Nielsen. Będzie to pewnie główny temat wszystkich programów TVN24 i „porzygamy” się wywodami na temat – jak on to zrobił…
W ostatnim sondażu przeprowadzonym dla „Gazety Wyborczej” przez PBS DGA wynika, że PO straciło aż 6 punktów procentowych i w tej chwili ma ich 45. Tyle samo punktów, tylko że w drugą stronę uzyskał PiS i teraz może pochwalić się poparciem 29 procentowym. Kolejnymi partiami się nie zajmuję, bo szkoda na nie czasu. Nie ma to jak walka na szczycie.
Czy pamiętacie od czasów ostatnich wyborów, a może nawet i jeszcze od czasów kiedy PiS miało stery władzy we własnych rękach, żeby Platforma Obywatelska straciła aż tyle punktów procentowych? Ja jakoś sobie nie przypominam i cieszę się, że wreszcie widzę jakąś analogię sondażową do jakości rządzenia. Premier 
oszczędza we wszystkich resortach ogromne pieniądze, „żydzi” nawet na pomoc w dofinansowaniu podręczników szkolnych dla dzieci, a daje stutysięczne wynagrodzenia dla prezesów spółki „PL.2012″. Spekulacje na temat podniesienia składek emerytalno-rentowych czy planowanie podniesienia podatku Vat też pewnie odbija się negatywnie na słupkach poparcia dla rządu. Pewnie ostatnie wydarzenia z przed hali KDT w Warszawie też odbiją się jeszcze bardziej na rządzących.
Na szczęście Donaldowi nie udało się dotrzymać słowa, że będzie u nas druga Irlandia – w tym kraju teraz jest deficyt kilkukrotnie wyższy niż u nas. Najbardziej jednak cieszę się, że sondaż pokazuje rzeczywiste niezadowolenie rodaków do jakości rządzenia. Dla mnie było nienormalne to, że chce się podnieść podatki, tnie się na najbiedniejszych, a poparcie „szło” w górę. Coś tu było nie tak, ale mam nadzieję, że to się wreszcie zmieni i wszystko wróci do normalności.